Rozdział 36 36

Demyan parska śmiechem. — Komu ty tu kit wciskasz? Zapomniałeś, że znam cię od lat, bracie. Nigdy nie zakopałeś fiuta w żadnej babie tylko dlatego, że cię nosiło, jeśli jej nie lubiłeś. Z moich obserwacji: wybredny do przesady.

— Nie jest brzydka.

— Jest zajebiście piękna — poprawia mnie. — Dokład...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie