Rozdział 46 46

Jej oczy błyskają mglistą nadzieją. „Świetnie. Wspaniale. Cudownie. Kiedy to będzie?”

„Muszę się upewnić, że on mówi serio” — mówię jej. — „Ustalmy: za rok od teraz.”

„Słucham?”

„To hojny termin. Zatrzymam cię na rok, żeby mieć pewność, że twój brat dotrzyma słowa.”

„Oczekujesz, że zostanę tutaj...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie