Rozdział 58 58

Nie ja, to na bank. To jest zwykła żądza. Tylko tyle.

A żądza jest płytka. Tymczasowa. Przejdzie.

Mam nadzieję.

— Znam cię, kochana — wzdycha.

— Który z facetów, z którymi kiedykolwiek byłam, w ogóle łapie się na „niegrzecznego chłopca”?

— Wybierałaś bezpiecznie, bo nie chciałaś, żeby cię zrani...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie