Rozdział 275 Skradzione chwile

– Evan… musimy wracać…

Nie zrażony Evan zsunął dłonie niżej, zahaczając nimi pod jej uda. Płynnym, stanowczym ruchem uniósł ją w górę; jej nogi instynktownie oplotły mu talię, a żar jej wnętrza przycisnął się do niego, gdy zaniósł ją do toaletki. Zgarnął wszystko z blatu – szczotki, flakony perfum ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie