Rozdział 117: Wpadanie do wody

Charles najwyraźniej wcale nie był zły na Daisy — po prostu ją drażnił.

Wyciągnął rękę i delikatnie stuknął ją w czubek nosa.

— Żartuję sobie z ciebie.

— Wiedziałam, że pan Windsor nie będzie na mnie zły — powiedziała Daisy z promiennym uśmiechem.

Charles spojrzał na Dianę, mówiąc powoli i z na...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie