
Samotna Mama: Mój Były Mnie Kochał
Harper · Zakończone · 220.9k słów
Wstęp
Pięć lat później wracam, z medycznymi umiejętnościami z najwyższej półki i dwójką przeuroczych dzieciaków. Teraz świat zna mnie jako słynną „doktor Zielińską”.
Z oczami zaczerwienionymi od płaczu Karol Windsor загania mnie w kąt i z trudem wydusza z siebie: „Diana, nasze dzieci… one wciąż żyją?”
Rozdział 1
W chwili, gdy doszło do zderzenia, w głowie Diany Johnson zrobiła się kompletna pustka.
Dwa samochody huknęły w siebie z brutalną siłą, a pogięta blacha zakleszczyła ją na fotelu kierowcy jak w stalowej klatce. Gdyby poduszka powietrzna nie wystrzeliła w tej sekundzie, już by nie żyła.
Każdy centymetr jej ciała poniżej klatki piersiowej krzyczał z bólu, ale najbardziej paraliżował ją ostry zapach benzyny, który wypełniał powietrze.
Dzisiejszy wypadek był karambolem.
Jeśli nie zdoła uciec, nawet jeśli nie zabije jej samo zderzenie, zrobi to wybuch.
Mimo wszystko osłaniała brzuch, drżąc, i resztkami sił wyciągnęła telefon, żeby zadzwonić do Charlesa Windsora.
Może to będzie ich ostatnie pożegnanie.
Jej biedne maleństwo… nawet nie dostanie szansy zobaczyć tego świata.
Telefon dzwonił i dzwonił, a mechaniczny kobiecy głos odbijał jej się echem w uszach, podczas gdy serce z każdą nieodebraną próbą robiło się coraz zimniejsze.
Umierała. A Charles dalej nie odbierał?
Pewnie nawet poczuje ulgę, kiedy usłyszy, że nie żyje.
W końcu wtedy będzie mógł wreszcie poślubić Laurę Smith.
Rozpacz, gorycz i ból uderzyły w nią naraz. Ostry, rozdzierający ból przeszył podbrzusze, a ona poczuła, jak coś ciepłego wypływa z jej ciała.
Wcisnęła dłonie desperacko w brzuch, z przerażeniem wypisanym na twarzy.
I wtedy, tuż za szybą, mignęła sylwetka Charlesa — ale nawet się przy niej nie zatrzymał. Zamiast tego pobiegł prosto do auta stojącego przed nią.
Dianie odpłynęła krew z twarzy, kiedy zobaczyła, jak Charles w panice wali łokciem w przednią szybę tamtego samochodu, rozbija szkło, a potem ostrożnie wyciąga kobietę ze środka.
Kto inny mógł to być, jeśli nie Laura?
Diana nie była w stanie nawet krzyknąć. Ból sprawił, że wszystko zaczęło jej się rozmazywać i wirować. Zanim odpłynęła, ledwo zarejestrowała, że ktoś rozbił szybę jej samochodu i wyciągnął ją w bezpieczne miejsce.
Gdy tylko uciekli, auto eksplodowało natychmiast, zamieniając miejsce karambolu w szalejące piekło ognia.
Świadomość Diany zgasła.
Kiedy się obudziła, leżała w szpitalnej sali. Z trudem uniosła głowę, wpatrując się w sterylnie biały sufit, potem w kroplówkę wpiętą w dłoń. Ostatnie strzępy pamięci sprzed utraty przytomności uderzyły w nią ze zdwojoną siłą.
Przeżyła. To Lucas Williams ją uratował.
W tej samej chwili szpitalny telewizor nadawał pilne wiadomości.
Dokładnie tę scenę, którą widziała, gdy była uwięziona w samochodzie.
Charles, w garniturze, z zakrwawionymi dłońmi, bez wahania ratował Laurę.
Kamera uchwyciła wszystko — ulgę na jego twarzy, kiedy wyciągnął ją wreszcie na zewnątrz, i ten czuły, opiekuńczy sposób, w jaki osłonił ją własnym ciałem, trzymając ją w ramionach.
Nagranie trwało zaledwie kilka minut, ale każda sekunda była jak niewidzialne ostrze, które kroiło Dianie serce na cienkie plasterki.
Gorycz dusiła ją od środka. Przecież miała być jego żoną!
Charles nigdy, ani trochę, się o nią nie troszczył.
Myślała, że to już koniec materiału, ale kamera przeskoczyła na krótką rozmowę z samym Charlesem.
Jego garnitur był zakurzony i zmięty, ale wyglądało na to, że kompletnie go to nie obchodzi. Nawet w ostrym świetle reflektorów rysy twarzy wciąż miał porażająco przystojne.
— Przekażę dziesięć milionów dolarów na cele edukacyjne, żeby pomóc dzieciom z uboższych rodzin dostać takie wykształcenie, na jakie zasługują. Chcę tylko, żeby Laura była bezpieczna i zdrowa.
Ten fragment wywiadu natychmiast zaczął robić furorę w mediach społecznościowych.
Diana wpatrywała się w ekran w osłupiałej ciszy.
Przed oczami przelatywały jej obrazy chłodu Charlesa wobec niej — jego zniecierpliwienie, jego obojętność.
Serce, które kiedyś biło dla niego, w końcu stanęło.
Diana powoli zamknęła oczy, a po policzku spłynęła jej jedna, samotna łza.
Jakie to żałosne. Walczyła o życie w roztrzaskanym samochodzie, a jej mąż ratował inną kobietę i robił wielkoduszne gesty w imieniu tamtej.
Nawet w „Klanie” czy innej telenoweli nie wymyśliliby tak absurdalnej intrygi, a jednak dokładnie to spotykało ją naprawdę.
Kiedy znów otworzyła oczy, była już zdecydowana. Zadzwoniła po swojego prawnika.
— Chcę, żeby pan natychmiast przygotował papiery rozwodowe. Bez podziału majątku — nie chcę ani grosza.
Prawnik przyjechał szybko.
Diana chwyciła długopis i powoli, ale pewnie złożyła podpis.
Od tej chwili ona i Charles nie mieli już mieć ze sobą nic wspólnego.
W sekundzie, gdy skończyła podpisywać, ostry, skręcający ból przeszył jej podbrzusze.
Diana znów straciła przytomność.
Lekarz wpadł do sali, krzycząc:
— Szykujcie blok operacyjny, natychmiast! Pacjentka krwotoczy — zaczyna się przedwczesny poród!
Tymczasem Charles stał przy oknie w szpitalnej sali, z ponurą twarzą.
Patrzył na ekran telefonu, na nieodebrane połączenie, z ledwie zauważalnie ściągniętymi brwiami.
Diana nigdy nie ignorowała jego telefonów.
Za jego plecami Laura zaczęła się budzić. Zachrypniętym głosem zawołała:
— Charles…
Charles od razu skupił na niej uwagę. W jego głosie brzmiała troska:
— Jak się czujesz? Coś cię boli?
Głos Laury był żałosny, słaby.
— Wszystko mnie boli…
Charles ścisnął telefon i ruszył do drzwi.
— Sprowadzę lekarza, żeby cię zbadał.
Wyszedł szybkim krokiem na korytarz, gdzie czekał jego asystent, Nathan Brown.
W głosie Charlesa pojawiła się nuta niepokoju, której sam w sobie nie rozpoznawał.
— Dalej nic o Dianie?
Nathan odpowiedział nerwowo:
— Panie Windsor… pani Windsor najpewniej brała udział w dzisiejszej karambolu, w tym zderzeniu wielu aut.
Zmarszczka na czole Charlesa pogłębiła się. Doskonale wiedział, jak straszny był dzisiejszy wypadek.
Czy Diana naprawdę mogła…
Miał już ruszyć, gdy z sali dobiegł jęk Laury:
— Charles, tak strasznie boli mnie ręka. Zostań ze mną, proszę…
Charles zawahał się, po czym rzucił rozkaz:
— Znajdź Dianę. Natychmiast. Zrób wszystko, co trzeba. I nic ma się nie stać dziecku.
Nathan od razu kiwnął głową.
— Tak, panie Windsor. Zajmę się tym od razu.
W Charlesie narastał niepokój, ciężki jak kamień w żołądku.
Ale zanim zdążył dojść, skąd bierze się to uczucie, w jego stronę nadciągnęła wściekła sylwetka.
— Charles, ty w ogóle jesteś człowiekiem? Jak mogłeś tak potraktować Dianę?!
Lucas wpadł na niego jak burza, z zaciśniętymi zębami, wymierzając cios prosto w twarz Charlesa.
Charles uskoczył przed pierwszym zamachem i przechwycił drugi cios Lucasa. Jego spojrzenie zrobiło się lodowate, podszyte irytacją.
— Co ci, do cholery, odbiło?
Z wściekłością odepchnął jego rękę.
— Gdzie jest Diana?
Lucas zachwiał się i cofnął o dwa kroki, po czym wrzasnął:
— Nie masz prawa o to pytać. Po tym, co jej zrobiłeś, nigdy ci nie wybaczy.
Lucas przełknął ból, który zaszklił mu oczy, wyciągnął dokument i cisnął nim w Charlesa.
— Podpisz. Natychmiast.
Charles schylił się po papiery. Kiedy zobaczył na górze napis „Umowa rozwodowa”, twarz mu natychmiast stężała.
Na dole widniał elegancki podpis Diany.
Głos Charlesa się zacisnął, a każde słowo było przesycone powstrzymywaną furią.
— Skąd to masz? Chcę zobaczyć Dianę. Sprowadź ją tu, natychmiast, albo tego pożałujesz.
Lucas roześmiał się — śmiechem tak gorzkim i bolesnym, że aż przeszły ciarki po plecach.
— Diana już nigdy nie stanie przed tobą. Nie żyje, Charles. Zginęła w tym wypadku! Widzisz krew na tej umowie rozwodowej? Ostatkiem sił to podpisała! Jej życie, Charles… jak ty zamierzasz to spłacić?
Charles znieruchomiał, kompletnie oszołomiony.
— Co ty powiedziałeś?
Lucas prychnął chłodno:
— Podpisz papiery rozwodowe. Nie zasługujesz już na żadny związek z Dianą.
Charles wpatrywał się w dokument na podłodze. Kiedy go podnosił, ręce mu drżały.
Czarny tusz na białym papierze, splamiony krwią.
Diana naprawdę zniknęła. Razem z ich dzieckiem.
Lucas nie zaszczycił już Charlesa nawet jednym spojrzeniem na jego zdruzgotaną twarz i odszedł.
Ostatnie Rozdziały
#202 Rozdział 202: Tylko lepsze dni przed nami
Ostatnia Aktualizacja: 6/19/2026#201 Rozdział 201: Nie udało się cię chronić
Ostatnia Aktualizacja: 6/19/2026#200 Rozdział 200: Czy się spotkają?
Ostatnia Aktualizacja: 6/19/2026#199 Rozdział 199: Dobrze nauczony
Ostatnia Aktualizacja: 6/19/2026#198 Rozdział 198: Dobrze jest być pod opieką
Ostatnia Aktualizacja: 6/19/2026#197 Rozdział 197: Awarie
Ostatnia Aktualizacja: 6/19/2026#196 Rozdział 196: Czy mogę nazwać cię tatą?
Ostatnia Aktualizacja: 6/19/2026#195 Rozdział 195: Stan się pogarsza
Ostatnia Aktualizacja: 6/19/2026#194 Rozdział 194: Wypadek
Ostatnia Aktualizacja: 6/19/2026#193 Rozdział 193: Czy to Twój dowód szczerości?
Ostatnia Aktualizacja: 6/19/2026
Może Ci się spodobać 😍
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?












