Samotna Mama: Mój Były Mnie Kochał

Samotna Mama: Mój Były Mnie Kochał

Harper · Zakończone · 220.9k słów

1.1k
Gorące
3.8k
Wyświetlenia
198
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Uznano mnie za martwą po wypadku samochodowym — podczas gdy mój mąż w rozpaczy próbował ratować kobietę, którą naprawdę kochał.

Pięć lat później wracam, z medycznymi umiejętnościami z najwyższej półki i dwójką przeuroczych dzieciaków. Teraz świat zna mnie jako słynną „doktor Zielińską”.

Z oczami zaczerwienionymi od płaczu Karol Windsor загania mnie w kąt i z trudem wydusza z siebie: „Diana, nasze dzieci… one wciąż żyją?”

Rozdział 1

W chwili, gdy doszło do zderzenia, w głowie Diany Johnson zrobiła się kompletna pustka.

Dwa samochody huknęły w siebie z brutalną siłą, a pogięta blacha zakleszczyła ją na fotelu kierowcy jak w stalowej klatce. Gdyby poduszka powietrzna nie wystrzeliła w tej sekundzie, już by nie żyła.

Każdy centymetr jej ciała poniżej klatki piersiowej krzyczał z bólu, ale najbardziej paraliżował ją ostry zapach benzyny, który wypełniał powietrze.

Dzisiejszy wypadek był karambolem.

Jeśli nie zdoła uciec, nawet jeśli nie zabije jej samo zderzenie, zrobi to wybuch.

Mimo wszystko osłaniała brzuch, drżąc, i resztkami sił wyciągnęła telefon, żeby zadzwonić do Charlesa Windsora.

Może to będzie ich ostatnie pożegnanie.

Jej biedne maleństwo… nawet nie dostanie szansy zobaczyć tego świata.

Telefon dzwonił i dzwonił, a mechaniczny kobiecy głos odbijał jej się echem w uszach, podczas gdy serce z każdą nieodebraną próbą robiło się coraz zimniejsze.

Umierała. A Charles dalej nie odbierał?

Pewnie nawet poczuje ulgę, kiedy usłyszy, że nie żyje.

W końcu wtedy będzie mógł wreszcie poślubić Laurę Smith.

Rozpacz, gorycz i ból uderzyły w nią naraz. Ostry, rozdzierający ból przeszył podbrzusze, a ona poczuła, jak coś ciepłego wypływa z jej ciała.

Wcisnęła dłonie desperacko w brzuch, z przerażeniem wypisanym na twarzy.

I wtedy, tuż za szybą, mignęła sylwetka Charlesa — ale nawet się przy niej nie zatrzymał. Zamiast tego pobiegł prosto do auta stojącego przed nią.

Dianie odpłynęła krew z twarzy, kiedy zobaczyła, jak Charles w panice wali łokciem w przednią szybę tamtego samochodu, rozbija szkło, a potem ostrożnie wyciąga kobietę ze środka.

Kto inny mógł to być, jeśli nie Laura?

Diana nie była w stanie nawet krzyknąć. Ból sprawił, że wszystko zaczęło jej się rozmazywać i wirować. Zanim odpłynęła, ledwo zarejestrowała, że ktoś rozbił szybę jej samochodu i wyciągnął ją w bezpieczne miejsce.

Gdy tylko uciekli, auto eksplodowało natychmiast, zamieniając miejsce karambolu w szalejące piekło ognia.

Świadomość Diany zgasła.

Kiedy się obudziła, leżała w szpitalnej sali. Z trudem uniosła głowę, wpatrując się w sterylnie biały sufit, potem w kroplówkę wpiętą w dłoń. Ostatnie strzępy pamięci sprzed utraty przytomności uderzyły w nią ze zdwojoną siłą.

Przeżyła. To Lucas Williams ją uratował.

W tej samej chwili szpitalny telewizor nadawał pilne wiadomości.

Dokładnie tę scenę, którą widziała, gdy była uwięziona w samochodzie.

Charles, w garniturze, z zakrwawionymi dłońmi, bez wahania ratował Laurę.

Kamera uchwyciła wszystko — ulgę na jego twarzy, kiedy wyciągnął ją wreszcie na zewnątrz, i ten czuły, opiekuńczy sposób, w jaki osłonił ją własnym ciałem, trzymając ją w ramionach.

Nagranie trwało zaledwie kilka minut, ale każda sekunda była jak niewidzialne ostrze, które kroiło Dianie serce na cienkie plasterki.

Gorycz dusiła ją od środka. Przecież miała być jego żoną!

Charles nigdy, ani trochę, się o nią nie troszczył.

Myślała, że to już koniec materiału, ale kamera przeskoczyła na krótką rozmowę z samym Charlesem.

Jego garnitur był zakurzony i zmięty, ale wyglądało na to, że kompletnie go to nie obchodzi. Nawet w ostrym świetle reflektorów rysy twarzy wciąż miał porażająco przystojne.

— Przekażę dziesięć milionów dolarów na cele edukacyjne, żeby pomóc dzieciom z uboższych rodzin dostać takie wykształcenie, na jakie zasługują. Chcę tylko, żeby Laura była bezpieczna i zdrowa.

Ten fragment wywiadu natychmiast zaczął robić furorę w mediach społecznościowych.

Diana wpatrywała się w ekran w osłupiałej ciszy.

Przed oczami przelatywały jej obrazy chłodu Charlesa wobec niej — jego zniecierpliwienie, jego obojętność.

Serce, które kiedyś biło dla niego, w końcu stanęło.

Diana powoli zamknęła oczy, a po policzku spłynęła jej jedna, samotna łza.

Jakie to żałosne. Walczyła o życie w roztrzaskanym samochodzie, a jej mąż ratował inną kobietę i robił wielkoduszne gesty w imieniu tamtej.

Nawet w „Klanie” czy innej telenoweli nie wymyśliliby tak absurdalnej intrygi, a jednak dokładnie to spotykało ją naprawdę.

Kiedy znów otworzyła oczy, była już zdecydowana. Zadzwoniła po swojego prawnika.

— Chcę, żeby pan natychmiast przygotował papiery rozwodowe. Bez podziału majątku — nie chcę ani grosza.

Prawnik przyjechał szybko.

Diana chwyciła długopis i powoli, ale pewnie złożyła podpis.

Od tej chwili ona i Charles nie mieli już mieć ze sobą nic wspólnego.

W sekundzie, gdy skończyła podpisywać, ostry, skręcający ból przeszył jej podbrzusze.

Diana znów straciła przytomność.

Lekarz wpadł do sali, krzycząc:

— Szykujcie blok operacyjny, natychmiast! Pacjentka krwotoczy — zaczyna się przedwczesny poród!

Tymczasem Charles stał przy oknie w szpitalnej sali, z ponurą twarzą.

Patrzył na ekran telefonu, na nieodebrane połączenie, z ledwie zauważalnie ściągniętymi brwiami.

Diana nigdy nie ignorowała jego telefonów.

Za jego plecami Laura zaczęła się budzić. Zachrypniętym głosem zawołała:

— Charles…

Charles od razu skupił na niej uwagę. W jego głosie brzmiała troska:

— Jak się czujesz? Coś cię boli?

Głos Laury był żałosny, słaby.

— Wszystko mnie boli…

Charles ścisnął telefon i ruszył do drzwi.

— Sprowadzę lekarza, żeby cię zbadał.

Wyszedł szybkim krokiem na korytarz, gdzie czekał jego asystent, Nathan Brown.

W głosie Charlesa pojawiła się nuta niepokoju, której sam w sobie nie rozpoznawał.

— Dalej nic o Dianie?

Nathan odpowiedział nerwowo:

— Panie Windsor… pani Windsor najpewniej brała udział w dzisiejszej karambolu, w tym zderzeniu wielu aut.

Zmarszczka na czole Charlesa pogłębiła się. Doskonale wiedział, jak straszny był dzisiejszy wypadek.

Czy Diana naprawdę mogła…

Miał już ruszyć, gdy z sali dobiegł jęk Laury:

— Charles, tak strasznie boli mnie ręka. Zostań ze mną, proszę…

Charles zawahał się, po czym rzucił rozkaz:

— Znajdź Dianę. Natychmiast. Zrób wszystko, co trzeba. I nic ma się nie stać dziecku.

Nathan od razu kiwnął głową.

— Tak, panie Windsor. Zajmę się tym od razu.

W Charlesie narastał niepokój, ciężki jak kamień w żołądku.

Ale zanim zdążył dojść, skąd bierze się to uczucie, w jego stronę nadciągnęła wściekła sylwetka.

— Charles, ty w ogóle jesteś człowiekiem? Jak mogłeś tak potraktować Dianę?!

Lucas wpadł na niego jak burza, z zaciśniętymi zębami, wymierzając cios prosto w twarz Charlesa.

Charles uskoczył przed pierwszym zamachem i przechwycił drugi cios Lucasa. Jego spojrzenie zrobiło się lodowate, podszyte irytacją.

— Co ci, do cholery, odbiło?

Z wściekłością odepchnął jego rękę.

— Gdzie jest Diana?

Lucas zachwiał się i cofnął o dwa kroki, po czym wrzasnął:

— Nie masz prawa o to pytać. Po tym, co jej zrobiłeś, nigdy ci nie wybaczy.

Lucas przełknął ból, który zaszklił mu oczy, wyciągnął dokument i cisnął nim w Charlesa.

— Podpisz. Natychmiast.

Charles schylił się po papiery. Kiedy zobaczył na górze napis „Umowa rozwodowa”, twarz mu natychmiast stężała.

Na dole widniał elegancki podpis Diany.

Głos Charlesa się zacisnął, a każde słowo było przesycone powstrzymywaną furią.

— Skąd to masz? Chcę zobaczyć Dianę. Sprowadź ją tu, natychmiast, albo tego pożałujesz.

Lucas roześmiał się — śmiechem tak gorzkim i bolesnym, że aż przeszły ciarki po plecach.

— Diana już nigdy nie stanie przed tobą. Nie żyje, Charles. Zginęła w tym wypadku! Widzisz krew na tej umowie rozwodowej? Ostatkiem sił to podpisała! Jej życie, Charles… jak ty zamierzasz to spłacić?

Charles znieruchomiał, kompletnie oszołomiony.

— Co ty powiedziałeś?

Lucas prychnął chłodno:

— Podpisz papiery rozwodowe. Nie zasługujesz już na żadny związek z Dianą.

Charles wpatrywał się w dokument na podłodze. Kiedy go podnosił, ręce mu drżały.

Czarny tusz na białym papierze, splamiony krwią.

Diana naprawdę zniknęła. Razem z ich dzieckiem.

Lucas nie zaszczycił już Charlesa nawet jednym spojrzeniem na jego zdruzgotaną twarz i odszedł.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

21.5k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Znalazłem swojego anioła. A potem połamałem jej skrzydła.

Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.

Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.

Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.

Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Sekret Surogacji

Sekret Surogacji

53.3k Wyświetlenia · Zakończone · Tatienne Richard
Kiedy Royal Robinson traci swojego brata i bratową w śmiertelnym wypadku samochodowym, prawda o ich dziecku wychodzi na jaw. Odkrycie, że skorzystali z surogatki i ukryli to przed rodziną, zdruzgotało go, zwłaszcza gdy dowiedział się, że nigdy nie zalegalizowali tego procesu i biologiczna matka nadal ma prawo do dziecka.
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

779.6k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

524.5k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

60.7k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Własność Foki Wojennej

Własność Foki Wojennej

255.3k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
Kurwa, OSTRZEŻENIE!!!!!!! NIE DLA OSÓB PONIŻEJ OSIEMNASTU LAT! TREŚCI EROTYCZNE********************************************Wpycha mi do ust dwa palce. „Ssij. Zrób je dla mnie ładnie mokre”.

Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.

Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.

„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.

Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.

Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.

Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.

Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.

Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

239.6k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

95.5k Wyświetlenia · W trakcie · regalsoul
"Moja siostra grozi, że zabierze mi partnera. A ja pozwalam jej go zatrzymać."
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.


Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

309.4k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Projekt Więzień

Projekt Więzień

727.5k Wyświetlenia · W trakcie · Bethany Donaghy
Najświeższy eksperyment rządu w dziedzinie resocjalizacji przestępców - wysyłanie tysięcy młodych kobiet, aby żyły obok najniebezpieczniejszych mężczyzn trzymanych za kratami...

Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?

Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.

Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...

W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...

Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?

Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?

To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...

Temperamentna powieść romantyczna.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

501.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.