Rozdział 256

Perspektywa Josepha

Wyprostowałem się.

– Znasz Avę?

Eleanor skrzyżowała ręce na piersi.

– Tak, to ta sprzedawczyni o nienagannym guście, o której ja i Caroline wspominałyśmy. Naprawdę zamierzasz ją znaleźć?

– Być może – odpowiedziałem ostrożnie.

– Ale jaja, jaki ten świat mały – mruknęła...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie