Ścigając swoją bezwonną Partnerkę

Ścigając swoją bezwonną Partnerkę

Syliva.D · W trakcie · 456.6k słów

918
Gorące
252.1k
Wyświetlenia
14.9k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Caroline została brutalnie odrzucona przez swojego partnera po czterech latach związku, tylko dlatego, że była pozbawiona zapachu. Dla wilkołaka to skaza absolutnie nie do przyjęcia. Zamiast niej, ten drań oświadczył się jej własnej kuzynce.
Tej samej nocy, z sercem rozsypanym na milion kawałków i poczuciem głębokiego upokorzenia, pozwoliła najlepszej przyjaciółce wyciągnąć się na bal maskowy.
Tam oddała się zamaskowanemu Alfie – mężczyźnie nieodgadnionemu i wręcz zabójczo przystojnemu.
Nie padły żadne imiona. Została im tylko ta jedna, szalona noc pełna zachłannych pocałunków i brutalnie namiętnego dotyku. Przyparł ją do ściany, a jego potężne ciało napierało na nią z obezwładniającą siłą, podczas gdy ona cicho jęczała, całkowicie ulegając jego wygłodniałym ustom.
To, co miało być jedynie słodką chwilą zapomnienia na jedną noc, zaowocowało nieoczekiwaną ciążą.
Trzy lata później Caroline zdołała ułożyć sobie życie na nowo w zupełnie innym stadzie. Odcięła się grubą kreską od przeszłości i skupiła na wychowywaniu syna.
Problem w tym, że jej nowy szef, Alfa Draven, jest bezlitosny, władczy do bólu i... cholernie, niebezpiecznie pociągający.
A już w szczególności te jego fiołkowe oczy. Dokładnie te same, w które patrzy każdego dnia, widząc swojego synka.
Alfa Draven daje jej w pracy nieźle popalić, jednak ona nie pozostaje mu dłużna i stawia mu się na każdym kroku.
Mężczyzna nie ma bladego pojęcia, że to właśnie ona jest kobietą, której szukał jak szalony od tamtej pamiętnej nocy.
Podczas gdy on wciąż obsesyjnie tropi swoją prawdziwą, przeznaczoną mu partnerkę,
Nie zdaje sobie sprawy, że ona od dawna siedzi w jego własnym biurze... i wychowuje jego dziedzica.

Rozdział 1

Perspektywa Caroline

Stałam przed lustrem i jeszcze raz, ostatni, poprawiałam sukienkę. Suknia w kolorze szampana idealnie opinała moje kształty, a włosy miałam upięte w elegancki kok, który pięknie odsłaniał delikatną linię szyi.

Dziś wieczorem Marcus powiedział, że ma coś ważnego do ogłoszenia na zebraniu watahy.

Cztery lata. Byliśmy razem jeszcze od liceum. I choć byłam wilczycą bez zapachu, Marcus nigdy nie robił z tego problemu. Zawsze powtarzał, że moja dobroć i serce znaczą więcej niż jakikolwiek zapach na świecie.

— Wyglądasz obłędnie, Carrie — odezwała się za mną Eleanor, moja najlepsza przyjaciółka i córka naszego Alfy.

— Marcus już czeka w Sali Watahy. Wszyscy są — podeszła i poprawiła dół mojej sukni. — Jako twoja najlepsza psiapsi muszę być twoją świadkową.

— I ma być nią właśnie ty! — uśmiechnęłam się.

Wzięłam głęboki oddech, próbując uspokoić nerwy i tę nadzieję, która trzepotała mi w środku jak oszalały ptak.

Po dzisiejszej nocy oficjalnie zostanę partnerką Marcusa. Dopełnimy rytuału więzi i złożymy sobie przysięgę na wieczność.

Sala Watahy tonęła w świetle. Zebrali się wszyscy — rodzice, kuzyni, starszyzna.

Uśmiechałam się, idąc przez tłum i wypatrując Marcusa.

Nagle morze ludzi rozstąpiło się.

A tam był Marcus — klęczał na środku sali.

Serce podskoczyło mi do gardła… po czym w następnej sekundzie zamarło.

Bo przed nim… stała moja kuzynka, Selina.

— Najdroższa Selino — powiedział Marcus cicho, a w oczach miał emocje, od których powinno mi zrobić się ciepło. Nie zrobiło. — Czy zostaniesz moją partnerką? Czy przyjmiesz ten pierścionek jako symbol lojalności między wilkami i zwiążesz się ze mną na zawsze?

Czas stanął, kiedy patrzyłam, jak błyszczący diamentowy pierścionek, o którym marzyłam, zamiast na mój palec, wsuwa się na palec Seliny.

Wokół wybuchły brawa i okrzyki radości, ale ja czułam się tak, jakby ktoś oblał mnie wiadrem lodowatej wody.

— Marcus… — wydusiłam. — Marcus, przecież jesteśmy partnerami. Jesteśmy razem od czterech lat.

Na sali zapadła ogłuszająca cisza.

Marcus wstał, a Selina z dumą uczepiła się jego ramienia.

— Partnerami? — Selina prychnęła z kpiną. — Carrie, ty nigdy nie dopełniłaś rytuału. A według prawa watahy niezaznaczona więź wciąż może zostać odrzucona.

Wtedy Marcus wreszcie na mnie spojrzał — i jego oczy były zimniejsze, niż kiedykolwiek je widziałam.

— Przykro mi, Caroline — powiedział. — Ale Selina bardziej pasuje. Nie ma twoich… problemów. Pobieramy się w przyszłym tygodniu.

A potem, na oczach całej watahy, wypowiedział słowa, które roztrzaskały mnie na kawałki:

— Ja, Marcus Larson, odrzucam ciebie, Caroline Bennett, jako moją partnerkę.

W chwili, gdy te słowa opuściły jego usta, ból eksplodował mi w piersi, jakby ktoś wbił mi ostrze prosto w serce.

Zachłysnęłam się powietrzem i zatoczyłam, gdy rozpalone, palące cierpienie rozdarło mnie od środka. Rory zawył we mnie — wycie złamanego serca, wycie straty, której nie da się udźwignąć.

To nie było tylko „w głowie”. To było w ciele. Każdy nerw krzyczał, kiedy więź partnerska pękała.

Ugięły mi się kolana. Ledwo utrzymałam się na nogach.

Po sali poniosły się szepty.

— Bezzapachowa. No to nic dziwnego…

— Biedna… nie miała żadnych szans.

Nie mogłam oddychać. Obraz mi się rozmazywał.

Ale nie upadnę. Nie przed nimi. Nie przed nim.

Odwróciłam się i pobiegłam, serce waliło mi jak młot, gardło miałam ściśnięte, a Rory miotał się we mnie w agonii.

Usłyszałam za sobą głos mamy, ale nie mogłam się zatrzymać.

Musiałam uciec, zanim ból całkiem mnie zaleje i utopi.

Po tym, jak Marcus odrzucił mnie podczas oświadczyn, czułam, jakbym straciła duszę. Każdego dnia po pracy płakałam, aż zasypiałam. Nawet na zajęciach łzy potrafiły napłynąć bez ostrzeżenia. Cztery lata miłości — tak łatwo przez niego wyrzucone do kosza.

Pewnego popołudnia wróciłam z pracy do domu i na kuchennym stole zobaczyłam bladoróżową kopertę — zaproszenie na ślub Seliny i Marcusa.

Serce mi się ścisnęło. „Serio im się chciało to wysłać?” — zapytałam.

„Tak wypada. Twój ojciec i ja uważamy, że powinnaś pójść” — powiedziała łagodnie mama.

„Nigdy nie pójdę na ślub tej suki!” — wrzasnęłam.

„Caroline Bennett, pilnuj języka!” — warknął ojciec.

„Powiedziałam, że nie idę” — powtórzyłam.

„Dość, Caroline. Przestań się zachowywać jak rozwydrzone dziecko” — syknęła mama. „Biedna Selina. To Marcus za nią latał. W całej watasze już wiedzą, że zdradził. Ludzie już nazywają Selinę kłusownicą na cudzą parę, co podkradła bratniej duszy własnej kuzynki.”

„Och, mamo, bo to jest dokładnie to, kim ona jest! Nie udawaj, że to ona jest ofiarą.”

Puściły mi nerwy. „Wszyscy w watasze wiedzą, że Selina to zwykła puszczalska.”

„Nie bądź taka ordynarna” — wtrącił ojciec. „Po tym, jak wtedy trzasnęłaś drzwiami i wyszłaś, Eleanor spoliczkowała i Marcusa, i Selinę na oczach całej watahy. Zrobiła się publiczna scena.”

„Selina jest rodziną watahy” — ciągnęła mama. „To córka mojej siostry. Twoja kuzynka. Pójdziesz na jej ślub.”

„Ona jest dla mnie nikim!” — prychnęłam. „Nie idę!”

Rory zapiszczał w mojej głowie. ‘Oni chyba nie mogą nas naprawdę zmusić… mogą?’

Beta-aurę ojca poczułam jak ciężar na karku, jakby ktoś dociskał mnie do ziemi. „To rozkaz. Jesteśmy twoimi rodzicami i masz nas słuchać.”

„Przykro mi, tato, ale nie” — zacisnęłam zęby tak mocno, że aż zabolała mnie szczęka. „Zawsze trzymałam się waszych zasad. Trenowałam, harowałam, starałam się, żebyście byli dumni. Ale tego? Tego nie potrafię. Upokorzyli mnie. A teraz chcecie, żebym się uśmiechała i klaskała, kiedy ich będą wynosić na piedestał? Robicie ze mnie pośmiewisko przed całą watahą!”

„Dość!” — ryknął ojciec. Ja i Rory oboje drgnęliśmy. „Pójdziesz na ten ślub. Koniec dyskusji.”

„Ale tato—”

„Ani słowa więcej! Jedność watahy jest najważniejsza. Idziesz. Kropka.”

Wypłakałam się do snu. Następnego dnia wysłałam przez więź myśli wiadomość do Eleanor, a ona odpisała: „W przyszły piątek jest oficjalna kolacja u Alfy, a potem Bal Maskowy w Blasku Księżyca. Możesz iść na to zamiast na ślub kuzynki. To największe wydarzenie roku w Krwawej Księżycowej Watasze. Będą tam wszyscy liczący się wilkołaczy przedsiębiorcy i dziedzice. Nasz profesor nawet zaoferował, że nas przedstawi. To idealne dla twojej kariery.”

Zawahałam się. „Moi rodzice nigdy się nie zgodzą.”

„Zostaw to mnie” — powiedziała Eleanor pewnym tonem. „Ja wszystko ogarnę. Ty po prostu masz przyjść ze mną.”

Sama myśl, że miałabym stać i patrzeć, jak dwoje ludzi, którzy mnie zdradzili, staje przy ołtarzu i obiecuje sobie na zawsze, a ode mnie oczekuje się uśmiechu i błogosławieństwa…

Wolałabym umrzeć, niż pójść na ich ślub.

„Pójdę” — powiedziałam Eleanor.

W piątek byłyśmy już u niej, szykując się na bal.

„O matko, dziewczyno! Wyglądasz obłędnie!” — Eleanor podała mi srebrzystobiała maskę, misternie obszytą delikatną koronką. Wsunęłam ją na twarz.

Lawendowa sukienka z odkrytymi ramionami opinała moją sylwetkę, a maska pasowała idealnie.

„Gotowa?” — zapytała z szerokim uśmiechem.

Zawahałam się. „Tak, ale… Elle, przecież wiesz, że nie mam zapachu. A jeśli ktoś zauważy?”

„Spokojnie” — powiedziała, podając mi maleńką szklaną fiolkę. „To specjalne perfumy. Udają wilczy zapach. Nikt się nie zorientuje.”

Wzięłam buteleczkę, wciąż niepewna. „Na pewno to działa?”

„Zaufaj mi, Caroline. Dzisiaj masz swoją szansę. Kto wie? Może spotkasz swoją przeznaczoną parę.” Puściła do mnie oko.

Psiknęłam perfumami na szyję i wzięłam głęboki oddech. „Dobra. Chodźmy.”

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

708.8k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

611.1k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

424k Wyświetlenia · W trakcie · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

737k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

399.5k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

760k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera

Niechętna Panna Młoda Miliardera

425.7k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Charlotte Cole, 22-letnią studentką drugiego roku, która cieszyła się na beztroskie wakacje.
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.4m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

271.3k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?