Rozdział 363

POV Avy

— Nic… tylko… jesteś za piękny — wyjąkałam.

Udało mu się uśmiechnąć tak nieśmiało, ledwie.

— Przepraszam, zdjąłem ubrania, bo zasypiałem. Po lekach robię się senny — opuścił głowę, jakby mu było głupio.

— Wiem, nie przejmuj się. Patrz, zrobiłam zupę i sok pomarańczowy. Musisz coś zje...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie