Rozdział 42

Oczami Howarda

– Howard, mocniej, szybciej, rżnij mnie mocno, już dochodzę! – Jej głos drżał z bezdechu i desperacji, a zaszklone oczy wbiły się w moje, pełne pożądania i czegoś niewymownie kruchego.

Jej ciało wiło się pode mną, cycki podskakiwały, biodra ocierały się o moje, a te długie nogi oplo...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie