Rozdział 7 Przeklęty Panie

Dwa kroki później już miałem pod ręką blondynkę, a zaledwie dwoma słowami sprawiłem, że wyszła ze mną z lokalu i pojechała do mnie.

Zrobiłem to jak zwierzę w rui, a prawie nawet na nią nie patrzyłem. Nadal czułem na ustach smak Valerii.

Co ta kobieta w sobie ma? To nie były tylko najdoskonalsze no...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie