Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

miribaustian · Zakończone · 102.8k słów

922
Gorące
486.4k
Wyświetlenia
28.3k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.

Rozdział 1

Autor: Valeria

Pracowałam w firmie Zalco od sześciu miesięcy, kiedy wezwano mnie do kadr. Poszłam od razu; do końca umowy na okres próbny zostały trzy dni. Miałam dwie opcje: albo zostanę na stałe, albo mnie zwolnią. Szczerze mówiąc, nie miałam pojęcia, co się wydarzy. Z nikim nigdy nie miałam problemów, robota była prosta, więc nie popełniałam błędów, a do tego całkiem nieźle płacili.

Mogłam sobie pozwolić na wynajęcie mieszkania z dwiema koleżankami, normalnie jeść codziennie, czasem gdzieś wyskoczyć, pojechać na jakiś wypad, kupić ciuchy i od czasu do czasu wyjść na miasto.

Miałam całkiem sporo ubrań, bo do pracy musiałam ubierać się elegancko i dość formalnie.

To nie były rzeczy, w których chodziłam na studia, a już na pewno nie na imprezy, chociaż wiele razy siedziałam do późna w pracy i nie miałam jak skoczyć do mieszkania, żeby się przebrać, więc leciałam prosto z roboty na uczelnię.

Zgłosiłam się u sekretarki szefowej kadr.

Byłam strasznie zestresowana, nie ma co ściemniać. Nie chciałam stracić pracy, bo to oznaczałoby powrót do domu rodziców, a ja naprawdę nie chciałam tego robić. Nie przez nich, tylko dlatego, że musiałabym bez przerwy widywać mojego byłego.

Mieszkaliśmy dwie przecznice od siebie.

Wierzyłam, że to miłość mojego życia i że ja jestem miłością jego życia.

Kiedy zaczęliśmy ze sobą chodzić, miałam szesnaście lat, a on dwadzieścia.

Rodzice nie zgadzali się, żebym w tak młodym wieku miała chłopaka.

Mówili, że stracę młodość u boku kogoś, kto może wcale nie jest tego wart.

Nie rozumiałam ich argumentów.

Pierwszy rok był jak z bajki, same róże… tylko że oddaliłam się od znajomych.

Drugi rok, kiedy kończyłam liceum, nie był już taki jak pierwszy.

Często wychodził ze swoimi kumplami, a ja nie chciałam wychodzić ze swoimi. Zostało mi ich już niewiele.

Wiecznie siedziałam w domu.

Kiedy musiałam jechać na wycieczkę po maturze z klasą, pojechałam tylko dlatego, że rodzice mnie zmusili, mówiąc, że odkładali na ten wyjazd przez dwa lata i szkoda wyrzucić w błoto tyle pieniędzy.

Dzisiaj żałuję, że nie cieszyłam się tą wycieczką tak, jak powinnam.

Kiedy wróciłam, po dziesięciu dniach nieobecności, dowiedziałam się, że jacyś znajomi widzieli mojego chłopaka kilka razy, jak całował się z dziewczyną z okolicy o wątpliwej reputacji.

Nie zaprzeczył; po prostu powiedział, że go zostawiłam i pojechałam imprezować, a poza tym on zrobił tylko to samo, co ja pewnie robiłam z „nie wiadomo kim”.

Potem przyznał, że spał z nią parę razy, ale to „nie było ważne”, i poprosił, żebym mu wybaczyła.

A ja… wybaczyłam.

Zaczęłam studia i jemu to kompletnie nie pasowało. Wtedy już praktycznie cały czas trzymał się ze swoją paczką, w tym z tą dziewczyną, z którą był, kiedy ja byłam na wyjeździe.

Rodzice godzinami ze mną rozmawiali, żebym na pewno nie rzuciła studiów. Mówili, że to tylko cztery lata i będę mieć dyplom, który przyda mi się na całe życie, że nie muszę pracować i powinnam skupić się na nauce.

Dalej byłam z Diego, ale było między nami kiepsko.

Od jakiegoś czasu czułam, że się oddala; wychodził z kolegami coraz częściej. Nie studiował; pracował z ojcem. Finansowo nie było u niego źle, ale tak naprawdę nie robił nic dla swojej przyszłości.

Byliśmy razem trzy i pół roku, kiedy kilka znajomych, a nawet mój kuzyn, nieraz dawało mi do zrozumienia, że spotyka się z innymi dziewczynami. Nie chciałam w to wierzyć i bolało mnie, że w ogóle o nim tak mówią.

Pewnego popołudnia przyszła do mnie Emilia, moja najlepsza przyjaciółka, jedna z niewielu, z którymi nie straciłam kontaktu. Wybrała nawet ten sam kierunek, więc uczyłyśmy się razem.

— Musisz w końcu otworzyć oczy. Diego cię zdradza, i to z dwiema różnymi.

— Nie daj się nakręcać gadaniem ludzi.

— Widziałam to. Chodź ze mną, zobaczysz na własne oczy.

— Jeśli mówisz o tych dziewczynach, co zwykle kręcą się przy tej ekipie, to pewnie są tylko koleżankami.

— Daj spokój. To, co masz, to przyzwyczajenie albo strach, a on jest skończonym dupkiem. Nie możesz kochać takiego faceta, i jestem pewna, że on nie kocha ciebie… ani nikogo.

— To nieprawda.

— Powiem ci wprost, nawet jeśli zaboli. Zrobił jednej dziecko.

Pamiętam, że usiadłam, bo zrozumiałam, że Emilia nie kłamie.

Poczułam potworny ból, taki aż pod skórą.

Czy on naprawdę mógł być aż takim draniem?

Czy ja naprawdę nic dla niego nie znaczyłam?

On miał zostać ojcem?

Poszłam z nią. Przeszłyśmy kilka przecznic do parku, gdzie często spędzał całe popołudnia z kumplami, jakby nadal byli nastolatkami, którym się nic nie chce i nic nie muszą.

Część z nich nie pracowała, a tym bardziej nie studiowała.

Inni wyglądali, jakby byli na haju przez całą dobę.

Prawie wszyscy spędzali czas, pijąc w tym parku piwo, i to nie tak „jedno czy dwa”; pili, aż nie potrafili ustać na własnych nogach.

Widziałam, jak szeptał coś dziewczynie do ucha — była oszałamiającą brunetką, wysoka, z figurą, że niejeden by się obejrzał. Patrzyłam, jak po tym szeptaniu przysunął usta do jej ust i pocałował ją bezczelnie, na środku ulicy, a właściwie na środku rynku, i to jeszcze przy swoich kumplach.

Ktoś musiał mnie zauważyć i go ostrzec, bo odwrócił głowę i spojrzał na mnie.

Ale zaraz odwrócił się z powrotem do tej dziewczyny i dalej ją całował.

Chciałam uciec.

Miałam wrażenie, jakby ukradł mi życie.

Zdradził mnie znowu.

Chciałam go zabić.

Przez kilka chwil stałam tam i patrzyłam na niego.

On dalej ją całował i obejmował.

Odeszłam.

Nie chciałam wracać do domu, więc poszłam do mojej przyjaciółki.

Zamknęłyśmy się w jej pokoju na klucz, a ja długo płakałam.

Nie chciałam w to wierzyć, kiedy wszyscy mi mówili.

Całował ją na moich oczach. Czy to znaczyło, że mnie zostawił?

Wiele razy na serio w niego wątpiłam.

Tyle razy odkrywałam, że mnie okłamywał.

I zawsze się go bałam — czego nigdy nie przyznałam nawet mojej najlepszej przyjaciółce.

To był koniec naszego związku, a najbardziej bolało to, jak głupia byłam.

Chciałam nic nie czuć.

Chciałam, żeby moje serce nic nie czuło.

Chciałam być z tektury, ale moje serce, które wydawało się ze szkła, roztrzaskało się na kawałki.

Nie byłam masochistką, kiedy poszłam z Emilią; chciałam udowodnić jej, że się myli, choć gdzieś w środku doskonale wiedziałam, jaki jest Diego.

Może gdzieś tam, w głębi, czekałam na coś takiego, żeby wreszcie się od niego uwolnić.

Wiedziałam też, że przy swoich kolegach wypierał się, że jestem jego dziewczyną.

Przez chwilę chciało mi się umierać.

Ta dziewczyna była ładna, i co z tego? Ja też jestem.

Tylko że wiem, iż ona nic ze swoim życiem nie zrobiła — tak samo jak on.

Może są siebie warci.

Kochałam go i jestem pewna, że jeśli ona jest taka jak on, to ich miłość jest marniutka.

Wiedziałam, że z czasem Diego będzie żałował.

Miałam nadzieję, że nie będzie potrafił o mnie zapomnieć.

Dałam mu wszystko — ciało i duszę.

Nikt go nie pokocha tak jak ja.

Ale mam godność i na tym koniec.

To nie tak, że pobiegł za mną.

Nie pobiegł, i choć bolało, to jednocześnie pomogło mi zrozumieć, że nasz związek sięgnął dna, że już go nie ma.

Dokończyłam tamten rok i on mnie nie szukał — przynajmniej na początku.

Potem zaczęłam go widywać, kiedy wracałam z uczelni; wyglądał, jakby żałował. Czułam się od niego wolna, chociaż serce wciąż miałam poranione.

Chciał naprawić to między nami, ale ja nigdy miałam mu nie wybaczyć; nawet nie miało sensu próbować.

Nękał mnie, czepiał się, a nawet kilka razy mi groził, żebym do niego wróciła.

Nigdy nie wiedziałam, czy naprawdę został ojcem; nie obchodziło mnie to, ale wiedziałam jedno — nigdy więcej nie chciałam go widzieć.

Na dodatek bardzo zależało mi na niezależności.

Więc ja, moja przyjaciółka i jeszcze jedna dziewczyna ze studiów postanowiłyśmy wynająć mieszkanie w centrum, blisko uczelni i jakieś półtorej godziny, prawie dwie, od naszych domów.

Nawet jeśli musiałyśmy na to pracować, to przynajmniej uniknęłyśmy codziennych, wielogodzinnych dojazdów.

W niektóre weekendy jeździłyśmy do rodziców.

Było w porządku, dopóki go nie zobaczyłam, więc starałam się nie wychodzić, kiedy byłam u rodziców.

To, co czułam, było bardziej oburzeniem niż czymkolwiek innym.

— Valeria Ocampo.

Ktoś wyrwał mnie z myśli.

Potrzebowałam tej pracy.

Nerwowo weszłam do działu kadr.

— Dzień dobry.

— Proszę usiąść, Valerio.

Zrobiłam, o co poprosiła.

Spojrzałam na nią wyczekująco.

— Widzę, że została pani jeszcze połowa roku do ukończenia administracji i zarządzania oraz że mówi pani w dwóch językach.

— Tak, proszę pani, mówię i piszę po angielsku i włosku, a po francusku jakoś sobie radzę.

— Byłaby pani skłonna uczyć się chińskiego?

— Tak, łatwo mi to przychodzi i kocham języki. Tylko że teraz nie mam ani środków, ani czasu, żeby się za to zabrać.

Uśmiechnęła się do mnie i zmieniła temat.

— Pani umowa kończy się za trzy dni. Jednak biorąc pod uwagę pani zaangażowanie w pracę, proponuję pani stałe stanowisko.

Uśmiechnęłam się.

— Chociaż to nie jest takie proste.

— Proszę mówić.

Moje nadzieje poszły z dymem.

— Pan Alejandro Zalco potrzebuje natychmiast osobistej asystentki, to znaczy sekretarki, asystentki — jak to pani chce nazwać. Sprawa w tym, że musiałaby pani być gotowa podróżować z nim i uczyć się chińskiego. Firma opłaci kurs, może być w soboty. Nie wiem tylko, jak pani to pogodzi ze studiami, kiedy będzie trzeba wyjeżdżać.

— Jeśli z jakimiś zajęciami zrobi się problem, mogę skończyć w lutym.

Kobieta uśmiechnęła się do mnie. Była sympatyczna, mimo swojej opinii czarownicy.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Zawsze wokół Czterech

Zawsze wokół Czterech

15.7k Wyświetlenia · Zakończone · Zoe
W dniu, kiedy moje srebrne oczy po raz pierwszy zdradziły ukryte Lunari pochodzenie, byłam tylko kobietą próbującą uciec przed ciężarem boskiego dziedzictwa, którego nigdy nie pragnęłam.

Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.

Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.

Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.

Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.

To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.

Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.

(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.8k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

419.8k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.9m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Jej Zakazane Fantazje

Jej Zakazane Fantazje

166.8k Wyświetlenia · Zakończone · HerMajesty Writes
Uszczypnął ją w sutek, "Pozwolę ci robić wszystkie te szalone rzeczy, których nigdy wcześniej nie próbowałaś."

"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.

"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.

Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.

"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."


Tylko dla dorosłych (18+)

To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.

To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.

"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:

Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.

Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.

Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.

Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.

Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.

I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...

Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.