143

~CELINE POV~

Obecność Vincenta w penthousie działała jak dolewanie oliwy do ognia, który już i tak wymykał się spod kontroli.

Był uprzejmy, nawet czarujący wobec Cezara, ale widziałam napięcie w jego ramionach, sposób, w jaki jego oczy nieustannie skanowały okna.

"Czego tak bardzo boi się Hunter?...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie