
Sekretne dziedzictwo miliardera
peaceisaac546 · Zakończone · 317.0k słów
Wstęp
Jest zimny, bezwzględny i obsesyjnie dąży do perfekcji. Kiedy ich drogi się krzyżują, Hunter odkrywa, że dobroć i naiwność Celine go irytują—ale nie może ignorować przyciągania, jakie do niej czuje, bez względu na to, jak bardzo stara się temu zaprzeczyć.
Celine, zdezorientowana jego nienawiścią, robi wszystko, by trzymać się od niego z daleka, ale los ciągle ich ze sobą łączy. Gdy tajemnice wychodzą na jaw, stoi przed wyborem: zaryzykować swoje serce dla mężczyzny, którego lodowate spojrzenie kryje niebezpieczne prawdy, albo odejść, aby chronić przyszłość swojego dziecka.
Czy Celine zdoła przebić się przez mury Huntera, czy jego przeszłość zniszczy ich szansę na szczęście?
Rozdział 1
~CELINE~
"Jestem w ciąży."
Słowa zawisły w powietrzu, ciężkie i duszące. Patrzyłam na czwarty test ciążowy w mojej drżącej ręce. To nie mogło się dziać.
Panika wspinała się po moim kręgosłupie. Moi rodzice oszaleją.
I tak już miałam za dużo na głowie. Brak miesiączki nie był dla mnie wielkim problemem, więc na początku nie zwracałam na to uwagi. Ale kiedy zaczęłam jeść więcej, a moje dżinsy stały się ciaśniejsze, Caroline nalegała, żebym zrobiła test.
A teraz siedziałam na toalecie, szepcząc do siebie: "Co ja teraz zrobię?"
Egzamin wstępny do szkoły artystycznej miałam za tydzień. To był taki cios, na który nie mogłam sobie pozwolić.
Pukanie do drzwi wyrwało mnie z moich spiralnych myśli. Podniosłam się szybko, podciągając szorty. Wpychając testy do czarnej plastikowej torby, szybko wrzuciłam je do kosza i sprawdziłam łazienkę, żeby nie było żadnych śladów.
"Celine, wychodź! Teraz moja kolej!" Głos Jesse przeciął drzwi.
Wypuściłam drżący oddech. Przynajmniej to nie była mama. Chwytając za klamkę, wzięłam chwilę, żeby się opanować, zanim odblokowałam drzwi.
Jesse przepchnęła się obok mnie, gdy tylko otworzyłam drzwi. "Rodziłaś tam czy co?"
Nie odpowiedziałam. Jej głos był jak zawsze irytujący.
Jesse była złotym dzieckiem, studiującym medycynę na NYU, tą, którą rodzice obsypywali uwagą i dumą. Tymczasem ja byłam rozczarowaniem, które musiało pracować na dwa etaty, żeby sobie poradzić.
Skrzyżowałam ramiona, patrząc na nią. "Nie musiałaś krzyczeć."
Pokazała mi środkowy palec, zanim trzasnęła drzwiami przed moją twarzą.
Zacisnęłam wargi, żeby nie odpyskować. Moje ręce zacisnęły się w pięści po bokach. 'Nie warto.'
"Suka," wymamrotałam pod nosem, kierując się do kuchni.
Ostry głos mojej mamy odbijał się echem po domu, gdy wchodziłam. Była na telefonie, znowu beształa Monroe - coś o butli gazowej w jej kantynie.
Na stole w jadalni śniadanie było rozłożone jak uczta.
Każde danie było ulubionym Jesse. Albo miała jakieś wielkie wiadomości do przekazania, albo mama znowu robiła swoje przesadzone przedstawienie, żeby zadowolić swoją idealną córkę.
Chwyciłam winogrono i wrzuciłam je do ust. Głowa mamy podniosła się, jej oczy zwęziły się w cichym niezadowoleniu.
Przewróciłam oczami i dalej żułam.
"Co to jest?" Głos Jesse dobiegł zza mnie, a mój żołądek się ścisnął.
Odwróciłam się powoli, serce waliło. Trzymała test ciążowy.
Zimny dreszcz przeszedł mi po plecach. Dlaczego, do cholery, grzebała w śmieciach?
"Co to jest, Jesse?" zapytała mama, wchodząc do pokoju, telefon wciąż przyciśnięty do ucha.
Jej twarz zamarła, gdy zobaczyła test. Osoba po drugiej stronie rozmowy cicho wywoływała jej imię, ale ona zakończyła rozmowę bez słowa.
"Skąd... skąd to wzięłaś?" Głos mamy drżał, jej wyraz twarzy zmieniał się od zmieszania do podejrzeń.
"Z kosza w łazience," powiedziała Jesse niedbale, jakby nie miała zaraz wysadzić mojego życia w powietrze.
Wszystkie oczy zwróciły się na mnie. Moje gardło się zacisnęło, i instynktownie zrobiłam krok do tyłu.
„Celine, nie mów mi, że to twoje,” powiedziała Jesse, choć jej ton już zdradzał odpowiedź, jakiej chciała.
„Nie, to niemożliwe,” wtrąciła się mama, kręcąc głową jakby mogła wymazać tę możliwość. „To musi być żart. Ktoś znowu robi sobie żarty.”
„Mamo, to oczywiste, że to jej,” powiedziała Jesse chłodnym i ostrym głosem. „Była dziś rano w łazience. Poza tym…” Rzuciła mi złośliwe spojrzenie. „Zauważyłam, że przytyła.”
Chciałam krzyczeć, ale słowa nie chciały wyjść. Jesse nawet nie dała mi szansy, żeby się obronić.
Minęły trzy lata od tego okropnego dnia, ale wspomnienie ich osądu wciąż bolało.
Kiedy mama się dowiedziała, nie zwlekała ani chwili, żeby wyrzucić mnie z domu. Tata nie interweniował. Jesse stała z uśmieszkiem, gdy błagałam, żeby mnie nie wyrzucać.
Gdyby nie Caroline, nie wiem, gdzie bym była. Jej rodzina mnie przyjęła, a ona nawet znalazła mi pracę, którą mogłam wykonywać, dopóki nie urodziłam. Bo tak, zatrzymałam dziecko.
To nie była łatwa decyzja, ale nie żałuję jej. Mój syn jest moją radością, moją siłą, moim wszystkim.
„Cezar, przestań biegać! Możesz upaść!” zawołałam za nim, a mój głos odbił się echem po korytarzu hotelu.
Jego śmiech był jasny i beztroski. Pomimo licznych ostrzeżeń od współpracowników, nie miałam innego wyjścia, jak znowu zabrać go do pracy.
„Zostaniesz za to zwolniona, Celine,” powiedział Blake, gdy składaliśmy pranie później tego ranka.
„Wiem,” przyznałam, zerkając na Cezara, który spał na kocu, który rozłożyłam na podłodze. „Ale nie mam nikogo, kto mógłby się nim zająć.”
„A twoja mama?” zapytał ostrożnie Blake.
Zamarłam, ściskając ręcznik w dłoniach. „Ona nie chce mieć ze mną nic wspólnego,” powiedziałam po chwili. „I nie zamierzam zabierać tam mojego syna, tylko po to, żeby nas obrażano.”
Wyraz twarzy Blake'a złagodniał. „Przepraszam. Nie zdawałem sobie sprawy—”
„To nie twoja wina,” przerwałam szybko. „Moja rodzina jest po prostu... skomplikowana.”
Odłożyła prześcieradło i przytuliła mnie. „Na ile to warte, robisz niesamowitą robotę, Celine. Cezar ma szczęście, że cię ma.”
Jej słowa wywołały na mojej twarzy mały uśmiech. „Dziękuję, Blake.”
Ale trzymanie Cezara z dala od oczu było łatwiejsze do powiedzenia niż do zrobienia.
„Cezar, mamusia się złości—” dyszałam, goniąc go znowu po korytarzu. „Jeśli nie przestaniesz, to—”
Drzwi windy otworzyły się właśnie, gdy do nich biegł. Mężczyzna i kobieta wysiedli, a Cezar zderzył się prosto z nogami mężczyzny.
„Cezar!” zawołałam, biegnąc do jego boku.
Uklękłam obok niego, sprawdzając, czy nie ma siniaków, ale był w porządku—tylko przestraszony.
Z ulgą wypuściłam powietrze i spojrzałam w górę, żeby przeprosić parę. Słowa zamarły mi na ustach, gdy spotkałam wzrok mężczyzny.
Przenikliwe niebieskie oczy patrzyły na mnie, zamrażając mnie w miejscu.
To były najbardziej uderzające oczy, jakie kiedykolwiek widziałam.
I wyglądały dokładnie jak oczy Cezara.
Ostatnie Rozdziały
#247 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 3/28/2026#246 245
Ostatnia Aktualizacja: 3/28/2026#245 244
Ostatnia Aktualizacja: 3/28/2026#244 243
Ostatnia Aktualizacja: 3/28/2026#243 242
Ostatnia Aktualizacja: 3/28/2026#242 241
Ostatnia Aktualizacja: 3/28/2026#241 240
Ostatnia Aktualizacja: 3/28/2026#240 239
Ostatnia Aktualizacja: 3/28/2026#239 238
Ostatnia Aktualizacja: 3/28/2026#238 237
Ostatnia Aktualizacja: 3/28/2026
Może Ci się spodobać 😍
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Bracia Varkas i ich Księżniczka
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.












