151

~CELINE~

Poranne światło przesącza się przez zasłony, rzucając długie cienie na pusty podjazd, gdzie jeszcze kilka godzin temu stał samochód Huntera.

Owijam ramiona wokół siebie, jedwab mojego szlafroka nie przynosi ulgi przed chłodem, który nie ma nic wspólnego z porannym powietrzem.

Mój telefon...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie