167

~CELINE~

Poranne światło słoneczne wpadało przez okna penthouse'u, gdy stałam przy kuchennym blacie, mechanicznie rozsmarowując majonez na chlebie do kanapki klubowej dla Huntera.

Zwykła rutyna powinna być pocieszająca, ale moje myśli wciąż wędrowały do tego groźnego SMS-a z zeszłej nocy.

'Musimy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie