176

~CELINE POV~

Cisza była ciężka, gdy prowadziłam Huntera przez tłum zszokowanych gości. Moja ręka mocno trzymała jego ramię, półpodtrzymując go, półkierując go w stronę wyjścia.

Jego drogi garnitur był rozdarty na ramieniu. Krew zaschła na jego kostkach. Krawat zwisał luźno wokół szyi.

Poruszał si...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie