207

~CELINE'S POV~

Przyjęcie wciąż było żywe w mojej pamięci, gdy wychodziliśmy. Ogród był pokryty światełkami, słychać było delikatną muzykę i śmiech.

Wciąż widziałam Caroline w jej sukni zdobionej perłami, uśmiechającą się do Fredericka, jakby właśnie znalazła najbezpieczniejsze miejsce na świecie. ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie