210

~PERSPEKTYWA CELINE~

Farba przylegała do moich paznokci, gdy wychodziłam z pracowni. Zapach terpentyny ciągnął się za mną do korytarza. Moje obszerne dżinsy luźno wisiały na rosnącym brzuchu.

Plamy farby pokrywały mój stary t-shirt jak eksplozja tęczy.

Czerwony. Niebieski. Żółty. Zielony.

Dotknę...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie