221

~PERSPEKTYWA HUNTERA~

Nowi pracownicy stali w szeregu jak rekruci czekający na inspekcję. Ich oczy nerwowo się przesuwały, niektórzy tak mocno trzymali teczki, że ich kostki zbielały.

Siedziałem naprzeciwko nich w moim gabinecie, z podwiniętymi rękawami, zaciśniętą szczęką. Jeden tydzień, trzy dni...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie