236

~PERSPEKTYWA HUNTERA~

Poranek, kiedy Celine wyjeżdżała do Paryża, dom wydawał się zbyt cichy. Taki rodzaj ciszy, który przyciska cię do piersi, sprawiając, że jesteś świadomy każdego dźwięku... szumu lodówki, echa kroków Cezara, gdy biegał po holu z półotwartym plecakiem.

Celine stała przy drzwiac...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie