Rozdział 37

~PERSPEKTYWA CELINE~

Zauważam to od razu. Zmiana.

Przestrzeń. Agonizująca cisza.

Śniadanie zazwyczaj jest napięte, ale dziś jest inaczej. Hunter nie rzuca żadnych ostrych uwag w moją stronę. Nie wysyła jednego ze swoich nieczytelnych spojrzeń przez stół.

Nawet na mnie nie patrzy.

Zatrzymuję się...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie