Rozdział 221 Żywy

LIRA

—Żyję — powiedziałam. — Jestem tutaj.

Odsunęła się, a jej oczy zaczęły przeszukiwać moją twarz.

—Lira, co się stało? Co się dzieje? Widziałam, jak przyleciałaś na tym smoku, widziałam Cassiana… Słyszałam wieści, że nie żyje, widziałam…

—Cassian żyje — powiedziałam. — Jest tylko ciężko ranny...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie