
Selekcja Smoczej Królowej
Fireheart. · W trakcie · 251.7k słów
Wstęp
Tylko jeden Jeździec Smoka — i to następca tronu.
Selekcja Smoczej Królowej to wyjątkowy wybór, który ma wyłonić następną smoczą królową spośród najznakomitszych córek założycielskich, magicznych rodów szlacheckich. Trzynaście dziewczyn — po jednej z każdej rodziny — zostaje wybranych, by rywalizować o koronę, zostać kolejną smoczą królową i przyszłą żoną księcia koronnego Cassiana, najlepszego jeźdźca smoka w Trzech Królestwach oraz jeźdźca tysiącletniego, pradawnego i potężnego smoka Taheera.
Wśród nich jest Lira. Lira nie jest szlachcianką, nie ma żadnych mocy — jest uzurpatorką. Pchana żądzą zemsty, wślizgnęła się do selekcji, żeby zniszczyć rodzinę królewską, która niesprawiedliwie kazała stracić jej ojca, byłego doradcę oskarżonego o zdradę. Jej plan? Zabić księcia.
Rozdział 1
PROLOG: Związanie
Czterysta lat temu.
Pusta Góra.
VEYRAXIS.
Łańcuchy były z obsydianu i żalu.
Pamiętam, jakie były w dotyku — zimne na moich łuskach, cięższe niż jakakolwiek góra, wykute z magii, która nie miała prawa istnieć. Ludzie nazywali to stalą z ognia smoka. Wierzyli, że to jedyna rzecz dość mocna, by nas utrzymać.
Głupcy.
Jedyną rzeczą dość mocną, by przygwoździć nas do ziemi, była miłość. A tę zatruli już dawno temu.
— Opuścić ją!
Ten głos należał do króla. Nigdy nie chciało mi się poznawać jego imienia, ale był z osławionego rodu Valemontów. Z tej krwi, która od wieków próbowała trzymać w garści takich jak ja. Po pierwszym stuleciu wszyscy zaczęli się zlewać w jedno: ta sama chciwość, ten sam strach, to samo rozpaczliwe łaknienie władzy, której nigdy naprawdę nie mogli posiąść.
Moje skrzydła były spętane. Pazury zakute. A mój ogień — mój piękny, straszliwy ogień — zduszony pod warstwami zaklęć, które czułam, jak napierają na moje płuca, jakby ktoś próbował mnie utopić na sucho.
Ale nie byłam martwa.
Na tym polegał ich błąd.
Powinni byli mnie zabić.
Pieczara rozciągała się pode mną, bez końca i bez światła. Pusta Góra, tak ją nazywali. Więzienie wydrążone w kościach ziemi, zapieczętowane czarami i krwią i krzykami moich dzieci.
Patrzyłam, jak umierały.
Jedno po drugim.
Najpierw pisklęta — drobne, księżycowobiałe, aż kipiące mocą. Ludzie się ich bali. Bali się tego, czym się staną, bo pochodziły z mojej linii. Więc zabili je, zanim mogły urosnąć.
Potem starsze. Te, które latały u mojego boku przez stulecia. Te, które mi ufały, że je ochronię.
Wciąż słyszę głos mojej najstarszej córki, odbijający się echem w czaszce:
Mamo. Mamo, pomóż mi. Mamo…
Cisza.
Zawsze na końcu zostawała cisza.
— Zabezpieczyć łańcuchy!
Nie szarpałam się.
To ich zaskoczyło. Spodziewali się furii, ognia, zemsty. Spodziewali się, że spalę tę górę razem z nimi, że pociągnę ich za sobą w ciemność.
Ale w długim życiu nauczyłam się jednego.
Zemsta nie była ogniem.
Była ziarnem.
A ziarna potrzebowały czasu, żeby wykiełkować.
Ostatni łańcuch zatrzasnął się na miejscu. Król zrobił krok naprzód; twarz miał bladą pod koroną, dłonie mu drżały mimo całej tej jego władzy.
Bał się mnie.
Dobrze.
— Veyraxis — powiedział, a jego głos odbił się od kamiennych ścian. — Mocą powierzoną mi przez Smoczą Radę i krwią dawnych królów skazuję cię na wieczne uwięzienie pod Pustą Górą. Nie polecisz. Nie przemówisz. Nie spalisz.
Uniósłam głowę.
Łańcuchy napięły się do granic. Magia paliła.
A jednak uniosłam głowę.
I spojrzałam na niego.
Nie z wściekłością.
Nie z żałobą.
Z obietnicą. Obietnicą, którą spełnię.
— Umrzesz — powiedziałam cicho. — Twoje dzieci umrą. Dzieci twoich dzieci umrą. A kiedy wasza krew osłabnie, a wasze królestwo się rozsypie i wasze cenne smoki zapomną, po co w ogóle złożyły ludziom przysięgę…
Uśmiechnęłam się.
— Wrócę.
Twarz króla pobielała jak płótno.
— Zapieczętować komnatę! — wrzasnął. — Natychmiast!
Kamienie uniosły się wokół mnie.
Ciemność połknęła mnie w całości.
A ja czekałam.
------------------
Czterysta lat później.
Pałac Valemont.
NASTĘPCA TRONU CASSIAN.
Sala tronowa była za gorąca.
Zawsze była za gorąca.
Stałem u podnóża podestu, z rękami skrzyżowanymi na piersi i zaciśniętą szczęką, podczas gdy głos ojca snuł się jak natrętne bzyczenie o obowiązku, dziedzictwie i cholernej przyszłości królestwa, od której nie dało się uciec.
Obok mnie mój brat, książę Evander, stał jak posąg — idealna postawa, idealny spokój, idealny następca. Tak stał, odkąd byliśmy dziećmi. Zawsze mnie to doprowadzało do szału.
— Nasi ludzie potwierdzają, że Norwyn jest przeciwko nam — powiedział Król, a jego siwa broda jeżyła się przy każdym słowie. — Północne przełęcze nie są już bezpieczne. Jeśli przyjdzie wojna...
— Jeśli przyjdzie wojna — wszedłem mu w słowo — mamy smoki. Oni nie.
— Smoki nie wystarczą. Nie mamy ich nawet w połowie tyle, co kiedyś. A już na pewno nie dość smoków związanych więzią — ojciec poprawił mnie ostro. — Taheer jest związany z tobą, Cassianie. Nie z armią. Nie z królestwem. Z tobą. A jeśli odmówisz dosiąść...
— Nie odmawiam latania.
— Ale odmawiasz robienia czegokolwiek poza tym.
Cisza.
Matka siedziała obok niego na tronie, dłonie złożone na kolanach, twarz nie do odczytania. Była nie do odczytania przez całe moje życie. Jak zimna tafla Wisły w listopadzie — patrzysz i nic nie widzisz, a i tak wiesz, że lepiej nie sprawdzać, co jest pod spodem.
— Wybór Smoczej Królowej zaczyna się za trzy tygodnie — powiedziała Królowa gładko. — Pójdziesz. Weźmiesz udział. Znajdziesz żonę wystarczająco godną, żeby związać się ze smokiem. I po trzynastu tygodniach będziesz żonaty.
Zaśmiałem się.
Naprawdę się zaśmiałem.
— Trzynaście tygodni? Chcecie, żebym wybrał żonę w trzynaście tygodni?
— Chcemy, żebyś przestał chlać i szlajać się po stolicy za spódnicami — odparła matka, a jej głos nawet na chwilę nie podniósł się ponad szept. — Ten wybór to formalność. Wiesz tak samo dobrze jak my, że decyzje już zapadły. I doskonale znasz panny z najbardziej poważanych rodów, które „powinny” być twoim wyborem.
— Na nic się nie zgodziłem.
— Nie musisz się zgadzać — warknął ojciec. — Jesteś następcą tronu. Robisz to, czego się od ciebie oczekuje.
— „Oczekuje”. — Poczułem to słowo na języku jak truciznę. — A co z tym, czego ja oczekuję? Z tym, czego ja chcę?
— Ty nie chcesz niczego — powiedział cicho Evander.
Odwróciłem się do niego.
Jego niebieskie oczy spotkały moje — spokojne, równe, nieprzeniknione, w sposób aż nazbyt podobny do matki.
— Przez ostatnie lata tylko uciekasz — ciągnął. — Z pałacu. Od obowiązków. Od korony. Od wszystkiego.
— To nie...
— To tak — uciął Evander. — I dobrze o tym wiesz. Wybór Smoczej Królowej to szansa, żeby ruszyć naprzód. Zbudować coś. Przestać się chować.
Zacisnąłem dłonie w pięści.
— Nie chowam się.
— To to udowodnij. — Ojciec podniósł się z tronu. — Weź udział w wyborze. Wybierz żonę. Zajmij swoje miejsce jako dziedzic, którym zawsze miałeś być.
Pokój wydał mi się mniejszy niż chwilę wcześniej.
Ściany jakby napierały.
Płomienie pochodni zatańczyły, migotały nerwowo.
A gdzieś głęboko w górach czułem, jak Taheer się porusza — pradawny, cierpliwy i czekający.
Czekający, aż stanę się mężczyzną, którym rzekomo powinienem być.
— A jeśli tego nie chcę? — zapytałem. Cicho. Szczerze, aż bolało.
Wyraz twarzy ojca nawet nie drgnął.
— To trzeba było o tym pomyśleć, zanim związałeś się z Taheerem, najpotężniejszym smokiem w królestwie.
Ostatnie Rozdziały
#223 EPILOG 2: KRÓLOWA SMOKA
Ostatnia Aktualizacja: 7/16/2026#222 EPILOG 1 - CIĘŻAR POKOJU.
Ostatnia Aktualizacja: 7/16/2026#221 Rozdział 221 Żywy
Ostatnia Aktualizacja: 7/16/2026#220 Rozdział 220 Zamach stanu
Ostatnia Aktualizacja: 7/16/2026#219 Rozdział 219 Więź, która wzywa
Ostatnia Aktualizacja: 7/16/2026#218 Rozdział 218 - Istota życia
Ostatnia Aktualizacja: 7/13/2026#217 Rozdział 217 - Chaos pomnożony
Ostatnia Aktualizacja: 7/13/2026#216 Rozdział 216 - Upadek
Ostatnia Aktualizacja: 7/13/2026#215 215 - Przebudzi się krew
Ostatnia Aktualizacja: 7/13/2026#214 Rozdział 214 - Gałązka oliwna
Ostatnia Aktualizacja: 7/13/2026
Może Ci się spodobać 😍
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.












