Rozdział 77 - Dźwignia

LIRA

Elora nie podniosła wzroku, kiedy zapukałam. Ani kiedy weszłam.

To jedno mówiło mi wszystko.

– Elora – odezwałam się cicho, wchodząc do jej pokoju. – Możemy pogadać?

Z ostentacyjnym spokojem przewróciła kartkę w książce. – Przecież już gadasz.

Przełknęłam ślinę. – Wiem, że jesteś wkur...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie