Rozdział 100 100

Punkt widzenia: Annabeth:

Biel.

To była pierwsza rzecz, którą zauważyłam. Biały sufit, białe ściany, biała podłoga...

Tak jasno, że aż bolały mnie oczy; jarzeniówki brzęczały nade mną jak wściekłe owady i przez sekundę nie wiedziałam, gdzie jestem ani jak się tu znalazłam, ani czemu wszystko wyda...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie