Wyznanie w świetle księżyca

Elowen

Szliśmy bez celu po opuszczeniu jaskini Lysandry, żadne z nas nie mówiło, oboje pogrążeni we własnych, niespokojnych myślach. Księżyc wznosił się powoli, rzucając srebrne światło na nasze twarze—oświetlając zmartwienie, poczucie winy, zmęczenie, które oboje nosiliśmy.

W połowie drogi w dół ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie