
Skradziona Partnerka Alfy
Abigail Hayes · Zakończone · 200.4k słów
Wstęp
Rozdział 1
Elowen
Smak żelaza wypełniał moje usta, gdy świadomość powoli wracała. Każdy wstrząs drewnianych kół wysyłał kolce bólu przez moją czaszkę, a język wydawał się gruby od gorzkiego posmaku tego, czego użyli, by mnie ogłuszyć.
Wszystkiego najlepszego dla mnie.
Myśl wyłoniła się z mgły—tak absurdalna, że prawie się zaśmiałam. Dźwięk umarł, gdy rzeczywistość uderzyła mnie: srebrne kajdany palące moje nadgarstki, smród strachu i nieumytych ciał, skrzypienie kół wozu odliczające czas do czegoś strasznego.
Zmusiłam się do otwarcia oczu. Byliśmy w mobilnym więzieniu, żelazne kraty i może piętnastu innych więźniów stłoczonych jak bydło. Przez kraty widziałam starożytny las przylegający do drogi, kamienne znaczniki pojawiające się w regularnych odstępach z symbolami, których nie rozpoznawałam, ale które wydawały się znajome.
W oddali, szczyty gór wznosiły się jak poszarpane zęby. A tam, na najwyższym szczycie, ogromny zamek łapał popołudniowe światło—jego ogromna skala i dominująca pozycja sugerowały potężną władzę tego, kto rządził w jego murach.
Mój żołądek się ścisnął.
"Pierwszy raz widzisz Księżycowy Szczyt?" Młody wilk podążył za moim wzrokiem, jego twarz wychudzona z głodu. "Szkoda, że prawdopodobnie tam umrzemy."
"Zamek Króla Alfa," powiedziała starsza wilczyca z rogu, jej głos ciężki. "Terytorium Kaiusa Blackthorne'a teraz."
Kaius.
Boże, nie. Tylko nie on.
Dźwięk, który ze mnie wyszedł—jęk, może szloch—sprawił, że wszystkie oczy zwróciły się w moją stronę.
"Znasz to imię," powiedział szorstki wojownik. Nie było to pytanie.
Zacisnęłam usta, walcząc z pragnieniem zniknięcia. Cztery lata. Cztery lata ukrywałam się, budowałam nowe życie z dala od wszystkiego, co to imię reprezentowało. A teraz, dzięki zachciance na urodzinowy chleb, byłam dostarczana prosto z powrotem do koszmaru, przed którym uciekłam.
"Oczywiście, że je zna," powiedziała stara wilczyca. "Kaius podbijał stada jedno po drugim. Mówią, że zabił Moonridge—cztery tysiące wilków w jedną noc—oskarżając ich o spiskowanie z buntownikami. Po masakrze przeniósł całe swoje stado tutaj i nazwał to terytorium Nocnego Upadku."
Moje ręce zacisnęły się, srebro wgryzało się głębiej. Cztery tysiące. Przyszły Król Alfa, którego kiedyś kochałam z daleka, stał się tym.
Dzięki Bogu, że uciekłam, kiedy mogłam.
Wóz szarpał się, wspinając się po stromych serpentynach górskich. Przez kraty dostrzegałam wieże strażnicze i trasy patroli. To nie była tylko rezydencja—to była forteca.
"Co zrobiliście?" zapytałam, desperacko szukając odwrócenia uwagi. "Żeby tu trafić?"
Odpowiedzi nadeszły szybko i gorzko: kłusownictwo, bycie w złym miejscu o złym czasie, zadawanie zbyt wielu pytań. Normalne wilki złapane w sieć paranoicznego króla.
A potem byłam ja—złapana za piekarnią o świcie, marząca o miodowo-cynamonowym chlebie, gdy przybył patrol.
Zapach uderzył mnie, zanim zobaczyłam bramy.
Sandałowiec i zimowa sosna, z czymś mroczniejszym pod spodem. Coś, co należało do krwawych zwycięstw i rodzaju władzy, która zginała królestwa do swojej woli.
Złapałam oddech. Po czterech latach miałam nadzieję, że ta konkretna kombinacja straci swoją moc. Zamiast tego uderzyła we mnie jak fizyczny cios, wyciągając wspomnienia, które każdego dnia starałam się pogrzebać.
Tamten dzień był najbardziej upokarzającym w moim życiu. Dzień, w którym pierwszy raz nauczyłam się, jak okrutna może być rzeczywistość.
Moje osiemnaste urodziny.
Wielka sala była udekorowana srebrem i bielą—nie tylko na moje urodziny, ale na moją pierwszą przemianę pod pełnią księżyca. Wszyscy, którzy się liczyli, byli tam. Ojciec był jednym z najsilniejszych wojowników stada, więc nasz dom pękał w szwach od rodziny i przyjaciół, wszyscy zebrani, by być świadkami mojej przemiany w dorosłość.
Byłam tak szczęśliwa. Nerwowa, tak, ale promieniująca ekscytacją, gdy witałam gości w starannie wybranej białej sukience.
A potem zobaczyłam jego.
Kaius Blackthorne. Przyszły Król Alfa.
Moje serce prawie stanęło. Naprawdę przyszedł—przyjął zaproszenie Ojca mimo że był tak daleko ponad naszym rangą. Kochałam go z daleka od trzynastego roku życia, obserwując go z krawędzi placów treningowych i zgromadzeń stada, zapamiętując sposób, w jaki poruszał się z tą zabójczą gracją, sposób, w jaki jego szare oczy mogły zawładnąć pokojem jednym spojrzeniem.
Nigdy nie śmiałam marzyć, że mnie zauważy. Ale może tej nocy, po mojej pierwszej przemianie, po tym, jak udowodnię się jako pełnoprawny członek stada...
Los, jak się okazało, miał inne plany.
Pod pełnią księżyca rozpoczęła się ceremonia. Całe stado zebrane na dziedzińcu, ich twarze zwrócone ku niebu, gdy wypowiadano starożytne słowa. Stałam w centrum, czując przyciąganie księżyca, czekając na ten moment, o którym marzy każdy wilk—kiedy twoja druga połowa w końcu się wyłania.
Minuty mijały. Potem godzina.
Nic się nie działo.
Szepty zaczęły rozchodzić się przez tłum. Zaniepokojone spojrzenia. Nerwowe pomruki.
"Może po prostu późno dojrzewa..."
"Czy ktoś w jej rodzinie miał problem z przemianą?"
"A co, jeśli ona—"
Panika ściskała mi pierś. Czułam na sobie wzrok wszystkich, ich litość mieszającą się z rozczarowaniem. Chciałam uciec, schować się, zniknąć w lesie i nigdy nie wracać.
Przygotowywałam się na zaakceptowanie porażki, na przeprosiny i ucieczkę, gdy los zagrał swoją najokrutniejszą kartę.
Więź z partnerem zaskoczyła mnie nagle.
To było jak piorun uderzający prosto w moje serce—złota nić nagle widoczna, łącząca mnie z nim. Z Kaiusem. Więź objawiła się tak wyraźnie, że wszyscy mogli ją zobaczyć, sama Bogini Księżyca dała do zrozumienia swoją wolę.
Westchnienia zachwytu zastąpiły rozczarowane szepty. Twarze, które wcześniej wyrażały litość, teraz rozjaśniły się w uśmiechach błogosławieństwa i gratulacji. Ręka mojej matki powędrowała do ust, łzy w oczach.
Ale wyraz twarzy ojca nosił cień niepokoju.
Spojrzałam na Kaiusa, desperacka nadzieja kwitnąca w mojej piersi mimo wszystko. Może dlatego nie mogłam się przemienić—może Bogini Księżyca miała większy plan, może—
Obserwował mnie leniwą oceną, jego szare oczy zimne i kalkulujące. Poważne. Analityczne.
Zamknął oczy na długą sekundę.
Kiedy je otworzył, coś w jego wyrazie stwardniało w postanowienie.
"Moja przyszłość to ekspansja i podbój," powiedział, jego głos niosąc się przez nagle cichy dziedziniec. "Potrzebuję potężnej luno u mojego boku."
Moje serce zaczęło pękać.
"A nie złamanego wilka, który nawet nie potrafi się przemienić."
Świat się przekręcił.
Jego wzrok przesunął się po mnie jeszcze raz, niemal lekceważąco. Potem jakby coś rozważył, jego wyraz twarzy zmienił się na coś, co w okrutniejszym świecie mogłoby uchodzić za uprzejmość.
"Twój ojciec jest dzielnym wojownikiem," powiedział, tonem mierzącym i formalnym. "Szanuję jego służbę dla tej watahy, dlatego przyjąłem jego zaproszenie dzisiejszego wieczoru." Zatrzymał się, a jego oczy—te szare oczy, które zapamiętałam w snach—spojrzały prosto przez mnie. "Ale ty... nie jesteś tym, czego potrzebuję."
Słowa uderzyły mnie jak fizyczne ciosy.
Ojciec trenował mnie od kiedy mogłam chodzić. Pchał mnie mocniej niż jakiegokolwiek ze swoich żołnierzy. A ten drań myśli, że jestem słaba tylko dlatego, że nie mogę się przemienić?
Pięć lat. Pięć lat kochałam go z cienia, zapamiętałam wszystko o nim, marzyłam o niemożliwym. A on odrzucał mnie jakby nic nie znaczyło—jakby te lata treningu, ta siła, którą zbudowałam, nic nie znaczyły bez wilczej formy.
Łzy paliły za oczami. Walczyłam desperacko, by je powstrzymać, ale jedna uciekła, spływając po policzku.
Wyraz twarzy Kaiusa się nie zmienił. Jeśli już, jego pewność zdawała się utwierdzać—twarda, zdecydowana, jakby mój ból tylko potwierdzał decyzję, którą już podjął.
"Ja, Kaius Blackthorne, odrzucam tę więź partnerską."
Nie słyszałam reszty.
Nie mogłam. Odrzucenie rozerwało mnie jak pazury rozdzierające pierś, agonia niepodobna do niczego, co kiedykolwiek sobie wyobrażałam. Moje kolana się ugięły. Ktoś westchnął. Krzyk matki wydawał się dochodzić z bardzo daleka.
Potem biegłam.
"Elowen! Elowen, zaczekaj!"
Głos matki gonił mnie, ale nie zatrzymałam się. Nie mogłam się zatrzymać. Przebijałam się przez tłum, ich twarze rozmazane przez łzy, i zniknęłam w nocy.
Na górze w moim pokoju, słyszałam głosy rodziców wznoszące się w kuchni poniżej:
"Upokorzył naszą córkę! Na oczach wszystkich!"
"Wataha mnie potrzebuje. Wojna się nie skończyła."
"Więc wybierz swoją watahę. Ja wybieram swoją córkę."
Ale ja już wybrałam za nich.
Zamiast patrzeć, jak moja rodzina rozdziera się przez moje porażki, spakowałam jedną torbę i zniknęłam w nocy. Do świata, gdzie nikt nie znał mojego imienia—ironiczne, biorąc pod uwagę, że chłopak, którego kochałam przez pięć lat, też go nie znał.
Gdzie mogłam w końcu oddychać bez ciężaru oczekiwań wszystkich, miażdżących moją pierś.
Gdzie nie musiałam widzieć litości na każdej twarzy ani słyszeć szeptów o złamanej dziewczynie, którą odrzucił przyszły Król Alfa.
Złamany wilk, który nawet nie potrafi się przemienić—gdyby tylko Kaius mógł mnie teraz zobaczyć.
Cóż, nie dokładnie teraz, biorąc pod uwagę, że wyglądałam jak potrącona przez samochód i pachniałam gorzej. Ale jak tylko te narkotyki przestaną działać i srebro przestanie palić...
Szkoda, że moje obecne okoliczności mówiły co innego.
Znowu ten drań będzie mógł delektować się moim bólem. Co gorsza, mój żałosny stan potwierdzi wszystko, co o mnie powiedział.
Wóz przejechał przez masywne bramy zamku Moon Peak.
Moje dwudzieste drugie urodziny.
Kolejne urodziny zrujnowane przez Kaiusa Blackthorne'a.
Ostatnie Rozdziały
#176 Na zawsze
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#175 Obietnica królowej
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#174 Dotknąłeś mojego kumpla
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#173 Król Lycan
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#172 Bond się budzi
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#171 Władca Krwi
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#170 Biały Wilk powstaje
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#169 Współmałżonka wampira
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#168 Wilk w klatce
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#167 Krew Berserkera
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026
Może Ci się spodobać 😍
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.












