Dziecko jest tutaj

On

„Bash.”

Moje imię było jękiem, który wydobył się z jej ust. Jej ręka była w moich włosach, paznokcie wbijały się w moją skórę. Bolało, ale, cholera, jak ja to kochałem.

Elowen czuła się coraz bardziej nieswojo, a ja zrobiłbym wszystko, by dać jej przyjemność. Trzymałem ją za uda, pożeraj...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie