W ogóle go tam nie było

On

Gdy tylko wszedłem do naszego pokoju, postawiłem ją na podłodze i trzasnąłem drzwiami. Położyłem dłonie na ciepłym drewnie i westchnąłem, pozwalając, by głowa opadła między moje ramiona.

Zadrżałem.

Jest moja. Moja wybranka. To słowo nie przestawało odbijać się echem w mojej głowie.

To był...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie