Zgłoś ją

On

Wyciągnąłem kły z jej szyi. Warczałem niezadowolony, liżąc jej szyję, by zamknąć rany.

"Elowen."

Przekręciłem jej głowę, zmuszając ją, by spojrzała na mnie, ale wyglądała tak źle. Była strasznie blada, jej oczy bez życia, zaszklone bólem. Skupiłem słuch, wciąż nie chcąc zaakceptować prawdy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie