Utracona kontrola

Ona

Śmierć.

Zawsze była moim stałym strachem. Zawsze podążała za mną jak sen obiecujący się spełnić. W moich koszmarach przybierała wiele twarzy: choroba, głód, okrucieństwo.

To jednak było najbliżej, jak kiedykolwiek byłam do opuszczenia tego życia. Byłabym to zaakceptowała. Puściłabym i pod...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie