Rozdział 116 Ratunek

Alex

Siedziałam na skraju łóżka w swoim pokoju, wpatrując się w pustkę, jak zwykle, układając sobie w głowie kod. Usłyszałam niski, mechaniczny warkot, który wydał mi się znajomy. Wstałam i podeszłam do okna.

Patrząc na pustynny krajobraz, zobaczyłam helikoptery. Wtedy zrozumiałam, że przybyli moi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie