
Śmierć przez Oddychanie
arianniahrain · Zakończone · 171.7k słów
Wstęp
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Rozdział 1
Alex
Cały świat zawalił się w mgnieniu oka. Wirus tak śmiercionośny, że zdziesiątkował całą populację tak szybko, iż nie było nawet czasu, żeby pomyśleć o stworzeniu lekarstwa. Większość naukowców i epidemiologów była martwa tak samo jak wszyscy inni.
Ci, którzy przeżyli, zostali nieodwracalnie zmienieni na wiele sposobów. Musieli patrzeć, jak umiera większość — jeśli nie wszyscy — ich bliscy i przyjaciele, a wirus ich nie oszczędził.
Absolutnie każdy ocalały został dotknięty. Podzielono ich na dwie kategorie: odpornych i zmienionych. Odporni — to samo w sobie jest dość oczywiste — nie doświadczyli żadnych innych skutków ubocznych.
U zmienionych wirus przestawił kluczowe elementy ich DNA. Żyli dłużej, byli zdrowsi i szybciej się goili, a ogromnym przełomem okazał się Gen Alfy.
Zmiana związana z genem alfy dotyczyła wyłącznie mężczyzn, ale poziom testosteronu i innych agresywnych hormonów wystrzelił im w kosmos. Na początku ci mężczyźni byli dzicy i brutalni, lecz z czasem skutki jakby słabły albo po prostu stawali się sprawniejsi w radzeniu sobie ze zmianami.
To było już tyle lat temu, że jedyną wersję wszystkich wydarzeń znamy z podręczników historii. Więc kto wie, jak bardzo to wszystko jest naprawdę dokładne. Nazwali to „Wydarzeniem Końca”, bo w pewnym sensie świat się skończył.
Oczywiście kiedy zniknęła tak wielka część populacji, wszystkie zwykłe, codzienne luksusy życia — jak elektryczność, bieżąca woda i kanalizacja — rozsypały się w pył. Ocalałym zajęło dziesięciolecia, by odbudować choćby namiastkę świata, który znali wcześniej.
W tej surowej, nowej rzeczywistości współczynnik urodzeń runął, a nawet gdy społeczeństwo próbowało się naprawić, dalej spadał. Dziś zmienione kobiety prawie nigdy nie mają dzieci, a jeśli dopisze im szczęście, mogą urodzić jedno, a w skrajnie rzadkich przypadkach — dwoje dzieci przez całe swoje bardzo długie życie.
Odporne kobiety mają większą szansę na potomstwo, ale normą są chłopcy, a dziewczynki rodzą się tylko raz na pięćdziesiąt porodów. Jak można się domyślić, wywołało to mnóstwo problemów.
Żeby spróbować zwiększyć liczebność populacji, społeczeństwo stało się poliamoryczne — jedna kobieta ma kilku męskich partnerów, czyli „partnerów” jak rozwinęła się ta terminologia. Jeśli kobieta spróbuje uchodzić z tylko jednym partnerem, może się spodziewać poważnego ostracyzmu ze strony społeczeństwa.
Na drugim krańcu spektrum kobiety, które kończą z większą liczbą partnerów, są chwalone za wysiłki na rzecz podniesienia liczby ludności.
Mamy jeszcze pewne podręczniki historii, ale wiele z nich pomija kluczowe rzeczy sprzed wirusa, a nam nie wolno zbyt głęboko grzebać w przeszłości. Tłumaczą to tym, że chcą mieć pewność, iż nigdy nie dojdzie do kolejnego „Wydarzenia Końca”.
Przy agresji i skłonnościach przywódczych, jakie przejawiali wszyscy z Genem Alfy, nie minęło wiele czasu, a stali się liderami wszystkiego. W miarę odbudowy społeczeństwa zajmowali kluczowe stanowiska, by wyznaczać kierunki, w jakich potoczą się społeczeństwo, prawo, edukacja i rząd. Więc oczywiście wszystko to bardzo sprzyja Alfom.
Kiedyś przeczytałem książkę sprzed Wydarzenia Końca — nazywała się shifter romance. Mówiła o Alfach w zupełnie inny sposób. Przez nią zapragnąłem, żebyśmy naprawdę mieli takich alf, bo byliby „seksowni”.
Niestety nasi Alfowie mają tendencję do bycia kompletnymi dupkami. Wiem, że są gdzieś tam mili i porządni, ale niestety nie obracają się w kręgach moich rodziców, więc ich nie poznałam.
Nasz system edukacji zmienił się względem tego, o czym uczyliśmy się z dawnych czasów. Kiedyś były ponumerowane klasy i przechodziło się przez każdą z nich, aż nauka się kończyła, a potem szło się do czegoś, co nazywano studiami.
U nas istnieje coś, co nazywa się ścieżką edukacyjną. Kiedy dzieci są małe, poddaje się je testom i obserwacji, a na tej podstawie nasi „edukatorzy” oceniają, do jakiej roli w społeczeństwie najlepiej się nadają. Kiedy już to ustalą, wyznacza się im ścieżkę, którą mają podążać.
To jest stopniowe jak dawny system numerowanych klas, ale może zająć mniej albo więcej czasu niż tamten. Widziałam takich, którzy kończyli swoją ścieżkę w wieku szesnastu czy siedemnastu lat, ale zwykle kierowano ich potem do pracy w jakiegoś rodzaju usługach albo na gorzej płatne stanowiska.
Ja dopiero niedawno skończyłam swoją, a mam dwadzieścia dwa lata. Zajęło mi to więc dłużej, ale moja ścieżka dotyczyła programowania komputerowego i inżynierii, co jest nietypowe dla kobiet, ale najwyraźniej byłam w tym tak dobra, że mnie zakwalifikowali. To właśnie tam poznałam też moich dwoje najlepszych przyjaciół, Deana i Rachelle. Oboje również są na ścieżce programowania komputerowego. Niedawno się „związali”, z czego bardzo się cieszę — są w sobie naprawdę zakochani.
Związanie się, albo łączenie w parę, to to, co kiedyś nazywano małżeństwem. W dużej mierze stało się to polityczne przez Alfów i wciąż rosnące zapotrzebowanie na rodzenie dzieci. Teraz, kiedy skończyłam swoją ścieżkę edukacyjną, jestem uznawana za odpowiednią kandydatkę. Nie mam wątpliwości, że mój ojciec zamierza to wykorzystać, ale moim celem jest nie dopuścić do tego, żeby sprzedał mnie jakiemuś alfowemu dupkowi, z którym robi interesy.
Łączy mnie z rodzicami dość silna, obopólna pogarda. Mieli mnie tylko po to, żeby wspiąć się wyżej społecznie, a fakt, że urodziłam się dziewczynką, tylko podsycił ich ambicje. Oddali mnie niani i poszli pławić się w chwale swojej wyimaginowanej wielkości. Jedyny raz, kiedy mieli ze mną cokolwiek wspólnego, to wtedy, gdy potrzebowali mnie do zdjęcia albo na jakieś konieczne spotkanie towarzyskie. Więc tak, moje uczucia wobec nich są wszystkim, tylko nie ciepłe i serdeczne.
Rachelle miała podobne dzieciństwo w tym sensie, że w dużej mierze ją ignorowano, bo jej matka zmarła, kiedy była jeszcze mała, a później, gdy jej ojciec wszedł w kolejny związek, macocha niespecjalnie chciała mieć cokolwiek do czynienia z cudzym dzieckiem.
Rodzina Deana jest całkowitym przeciwieństwem. Są wspaniałymi, troskliwymi rodzicami dla Deana i właściwie adoptowali mnie oraz Rachelle, bo podczas edukacji spędzałyśmy u nich mnóstwo czasu.
Rachelle i Dean nie znaleźli jeszcze innego mężczyzny, który dobrze by do nich pasował, żeby mogli się z nim związać. Są otwarci i chętni, by kogoś znaleźć, ale dopóki nie pojawi się ten właściwy, są obrzydliwie wręcz zakochani w sobie nawzajem, a ja bez przerwy się z nich z tego nabijam.
Mój jedyny smutek polega na tym, że oni oboje są odporni, a ja zmodyfikowana, co w zasadzie oznacza, że będę żyła dużo dłużej niż oni. Niektórzy zmodyfikowani właśnie z tego powodu celowo unikają jakichkolwiek relacji z odpornymi. Ja powiedziałam: pieprzyć to. Uwielbiam ich, są moją rodziną i będę ceniła każdy dzień, który jeszcze z nimi mam.
Teraz tylko musimy wprowadzić plan w życie, zanim mój ojciec, ten dupek, spróbuje sprzedać mnie jak materiał rozpłodowy.
Dobrze, że już taki mamy.
Ostatnie Rozdziały
#149 Rozdział 149 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#148 Rozdział 148 Dziedzictwo i życie wiecznie
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#147 Rozdział 147 Pomysły na przyszłość
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#146 Rozdział 146 Dokąd chcesz iść stąd?
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#145 Rozdział 145 Nie trać koncentracji
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#144 Rozdział 144 Czy to widzę?
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#143 Rozdział 143 Dotarcie do domu
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#142 Rozdział 142 Żadne słowa nie potrafią opisać
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#141 Rozdział 141 Pierwsze ratowanie
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#140 Rozdział 140 Infiltracja związku
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026
Może Ci się spodobać 😍
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.











