Rozdział 141 Pierwsze ratowanie

Święty

Skupiam się na celu. Jako strzelec wyborowy w grupie namierzam jego głowę i czekam na okazję. Nie mogę patrzeć na kobietę, którą trzyma przed sobą, bo by mnie to rozproszyło. Ten typ musi wiedzieć, że jest w czarnej dupie. Jest nas zdecydowanie za dużo, żeby mógł myśleć, że stąd wyjdzie. Poc...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie