Rozdział 22 Żonglowanie motylami

Alex:

Cholera, czy ja już nie mogę złapać choćby chwili pieprzonego spokoju? Jednej, tylko o to proszę. Czy w poprzednim życiu wkurwiłem jakieś bóstwo czy co, bo, do diabła, nienawidzę tego gówna.

Kiedy Zion przyszedł i powiedział mi, że ich mama i siostra są tutaj, próbowałem być optymistą. Jasne...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie