Rozdział 6 I buty spadają

Alex:

O mój Boże, tak kurewsko mi się nudzi. Te cholerne przyjęcia są serio do dupy.

Ciekawe, czy dałabym radę wymknąć się stąd tak, żeby rodzice nie zauważyli?

W tej samej chwili moja matka zerka przez ramię i mierzy mnie spojrzeniem pełnym pogardy. Odwzajemniam je bez mrugnięcia.

W końcu prych...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie