Rozdział 67 Zniszczenie

Cody

Patrzyliśmy, jak jeden z mężczyzn podchodzi do przywódcy.

– Nikogo tu nie ma, Jefe – powiedział i skłonił głowę.

– Myślisz, że ktoś mógł ich ostrzec, że nadchodzimy? – zapytał swojego człowieka.

– Nie wiem, kto byłby aż tak głupi, ale mogą mieć kamery i systemy alarmowe niżej, na zboczu góry...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie