Rozdział 132

Perspektywa Valencii

"Zrozumiano."

Bastian podszedł do mnie i Valencii. "Luna, proszę, bądź ostrożna. Będziemy czekać na twój powrót."

Uśmiechnęłam się lekko. "Dziękuję, Bastian."

Gdy odeszli, pokój wydawał się jeszcze bardziej pusty. Cichszy. Ciężar tego, co mieliśmy zrobić, przytłaczał mnie.

Godzi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie