Smocze Serce Bezwilczej Luny

Smocze Serce Bezwilczej Luny

Xena Kessler · Zakończone · 265.7k słów

414
Gorące
164.3k
Wyświetlenia
9.7k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Najbardziej nienawidzę tego, że Alfa Marcus nie żyje. Wymordował moją watahę, zabił moich przybranych rodziców, zniewolił mnie, a jednak zginął tak łatwo przez absurdalnego niedźwiedzia. Nie znalazłam w tym żadnej ulgi - zostałam wybrana na jego towarzyszkę pogrzebową.
🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹
To średniowieczny kontynent, gdzie milczący Alfa, bękart syn Króla Alfa i rzeźnik na polu bitwy, ratuje niepozornego niewolnika. Niewolnik staje się pierwszą Luną noszącą żelazny kołnierz. To wciągnęło ją w wojny między narodami oraz wewnętrzne konflikty o sukcesję na Króla Alfa. Przez te wydarzenia ujawnia się tajemnica pochodzenia Valencii, razem z jej największym sekretem - w jej ciele może drzemać smok. Pomimo skrajnej opiekuńczości Alfy Logana wobec niej, Valencia musiała stawić czoła wielu trudnościom sama.
🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨
Ta historia śledzi losy Valencii, która ewoluuje z młodej kobiety w osobę, która naprawdę zna siebie. Jej przemiana w dojrzałą, pewną siebie osobę jest bogata w warstwy romansu, przyjaźni, momentów czystej radości i głębokiego złamania serca.

Rozdział 1

Valencia's POV

Poranny zapach w Mistmarsh Pack niesie woń mokrej ziemi i rozkładu, ale już ledwo to zauważam. Miesiąc w lochach stępił moje zmysły, pozostawiając jedynie ciężar żelaznego kołnierza na mojej szyi. Strażnicy zaraz po nas przyjdą—słyszę echo ich butów odbijające się od kamiennych korytarzy, zbliżające się z każdym uderzeniem mojego serca.

Dziwne, jak spokojnie się teraz czuję. Miesiąc temu, kiedy po raz pierwszy wciągnęli mnie do tej celi i oznajmili, że zostałam wybrana jako jedna z dwunastu, które mają towarzyszyć Alfie Marcusowi w śmierci, waliłam w kraty, aż moje ręce krwawiły. Krzyczałam, aż straciłam głos. Ale czas ma sposób na wygładzanie nawet najostrzejszych krawędzi rozpaczy, zmieniając je w coś niemal przypominającego akceptację.

Przez wąskie okno wysoko nad głową widzę, że niebo jest ciężkie od chmur. Zima w Mistmarsh zawsze jest okrutna, ale nauczyłam się, że są gorsze rzeczy niż zimno. Blizny na moich ramionach swędzą pod szorstką tkaniną podartej sukni—"lekcje" Marcusa, jak je nazywał. Każdy ślad przypomina, że przetrwałam kolejny dzień, choć nie jestem pewna, czy to kiedykolwiek było zwycięstwo.

Drzwi celi skrzypią, otwierając się, i pojawia się twarz strażnika—tego z krzywym nosem, który lubi pluć, kiedy mówi. "Do góry, bezwilcza suko. Czas spotkać swojego stwórcę."

Wstaję powoli, moje stawy protestują po dniach spędzonych na wilgotnej kamiennej podłodze. Pozostałe jedenaście dziewcząt również są wyciągane z cel. Niektóre płaczą, błagają strażników, Boginię Księżyca, kogokolwiek, kto mógłby ich wysłuchać. Słodka Mira, ledwie szesnastoletnia, kurczowo trzyma się framugi drzwi, aż strażnik odrywa jej palce jeden po drugim. Nie przestała się modlić, odkąd nas tu przyprowadzili.

"Proszę," jęczy. "Nie zrobiłam nic złego. Służyłam wiernie—"

Strażnik uderza ją z tyłu dłonią, a ona upada. "Myślisz, że wierna służba ma znaczenie? Jesteś własnością. Własność nie ma prawa negocjować."

Pomagam jej wstać, bo to coś, co mogę zrobić rękoma, coś poza myśleniem o tym, co będzie dalej. Jej ciężar jest niczym—wszyscy jesteśmy teraz szkieletem, lata resztek i bicia zredukowały nas do podstaw. Patrzy na mnie szeroko otwartymi, przerażonymi oczami, szukając pocieszenia, którego nie mam do zaoferowania.

"Jak możesz być tak spokojna?" szepcze.

Czy jestem spokojna? A może po prostu pusta? Jest różnica, choć podejrzewam, że teraz już nie ma to znaczenia.

"Są gorsze rzeczy niż umieranie," mówię jej, i naprawdę tak myślę.

Strażnicy prowadzą nas po schodach na szary poranny światło. Chmury wiszą tak nisko, że mogłabym niemal wyobrazić sobie, że ich dotykam, gdyby moje ręce były wolne. Powietrze jest ostre od zimowego chłodu, ale po lochach nawet ten gorzki chłód wydaje się wolnością. Pozostałe niewolnice drżą gwałtownie w swoich cienkich ubraniach, ale zimno nie przeszkadza mi tak długo, jak pamiętam.

Ładują nas na otwarty wóz jak bydło—co, jak sądzę, jesteśmy. Koła jęczą pod nawet naszym skromnym ciężarem, gdy zaczynamy podróż w stronę miejsca ceremonii. Członkowie stada ustawiają się wzdłuż ulic, aby nas obserwować. Niektórzy rzucają zgniłe warzywa. Inni po prostu patrzą z pustą ciekawością ludzi obserwujących zwierzęta prowadzone na rzeź.

Rozpoznaję niektóre twarze w tłumie. Żona piekarza, która kopała mnie, kiedy żebrałam o chleb. Wojownik, Johnson, który złamał mi żebra zeszłego lata za to, że chodziłam zbyt wolno. Osobista krawcowa Luny Kestrel, która kazała mi rozpruć i zszyć ten sam brzeg pięćdziesiąt razy, bo moje szwy nie były "godne obecności Luny."

Wszystkie teraz się zlewają, morze twarzy, które nigdy nie widziały mnie jako nic więcej niż rzecz do wykorzystania i wyrzucenia. I dlaczego miałyby? W ich świecie siły i mocy, czym jestem, jeśli nie aberracją? Bezwilczą dziewczyną, której rodzice zginęli, próbując chronić stado, które i tak było skazane na zagładę.

Pamięć próbuje wypłynąć na powierzchnię—krzyk matki, oczy ojca gasnące, gdy miecz przeszywał jego czaszkę—ale tłumię ją. Stałam się dobra w budowaniu murów między mną a wspomnieniami, które mogłyby sprawić, że coś poczuję. Uczucia są niebezpieczne, kiedy próbujesz zaakceptować śmierć.

Wóz podskakuje na dziurze, a Mira wpada na mnie. Mamrocze modlitwy pod nosem, te same wersety w kółko. Inna dziewczyna, Sera, całkowicie zamilkła, wpatrując się w nic z oczami, które już poszły gdzieś indziej.

Gdy opuszczamy główną osadę, krajobraz staje się dzikszy. Terytorium Mistmarsh Pack rozciąga się na mokradła—miejsca, gdzie ziemia może cię pochłonąć, jeśli źle postawisz krok. Mgła unosi się z bagnistej ziemi, sięgając po nas przez kraty wozu. Strażnicy mruczą niespokojnie między sobą.

Miejsce egzekucji znajduje się w starej części terytorium, gdzie wciąż stoją starożytne kamienie, pozostawione przez tych, którzy tu żyli, zanim przyszły wilki. Moja matka opowiadała mi historie o tych pierwszych mieszkańcach, ale te opowieści umarły wraz z nią. Wszystko, co dobre, umarło wraz z nią i ojcem. Wszystko, oprócz Kaia—

Nie. Nie będę myśleć o moim bracie.

Jego niebieskie oczy, tak pełne zaufania, że starsza siostra go ochroni. Jak jego mała dłoń czuła się w mojej, gdy biegliśmy przez dym i krzyki. Chwila, w której zdałam sobie sprawę, że zniknął, pochłonięty przez chaos, i nie mogłam go znaleźć, niezależnie od tego, jak mocno szukałam.

Jeśli jest jakaś łaska w umieraniu dzisiaj, to taka, że w końcu przestanę się zastanawiać, czy cierpiał. Czy wołał mnie. Czy umarł sam i przestraszony, czy może, w jakiś cudowny sposób, przeżył i przez te lata myślał, że go porzuciłam.

Wóz się zatrzymuje. Jesteśmy na miejscu.

Starożytne kamienne filary wznoszą się z ziemi w idealnym kręgu, każdy z nich ozdobiony symbolami. Na środku zbudowali stos pogrzebowy. Ciało Marcusa leży w stanie w ozdobnej trumnie.

Tłum już się zbiera—członkowie stada w swoich eleganckich strojach, przyszli zobaczyć swego Alfę w odpowiednim stylu. Luna Kestrel stoi na przedzie, ubrana w żałobną czerń. Jej syn, Wiley, podtrzymuje jej ramię. Ma okrutne usta ojca, ale kalkulujące oczy matki. Nowy Alfa stada, gdy tylko ceremonia się zakończy.

Wyładowują nas teraz z wozu, a moje nogi ledwo mnie trzymają, gdy moje stopy dotykają ziemi. Kajdany są tak ciężkie, a ja jestem tak zmęczona. Nie tylko z powodu miesiąca bez odpowiedniego jedzenia i wody, ale z powodu lat tego wszystkiego.

Moja siła całkowicie się wyczerpała, gdy moja lewa stopa zapadła się głęboko w błotnisty grunt. Błoto zdawało się połykać moją kostkę, a ja nie mogłam znaleźć energii, by się uwolnić. Upadłam do przodu, lądując ciężko na kolanach w błocie, moje skrepowane ręce nie mogły odpowiednio złagodzić upadku.

"Wstawaj!" Buty strażnika chlupnęły w błocie, gdy się zbliżał. "Wstawaj, ty cholerny kawałku gówna."

Bicz opadł ponownie i ponownie, rysując świeże rany na moich plecach. Ale ból wydawał się teraz odległy, stłumiony przez zmęczenie i rozpacz. Ledwo czułam uderzenia bata.

Przez mgłę mojego gasnącego przytomności zobaczyłam go—małą postać kucającą obok mnie w błocie. Mój młodszy brat, Kai, jego twarz niewinna tego dnia, kiedy zniknął podczas najazdu na nasze stado. Jego niebieskie oczy były pełne troski, gdy wyciągnął rękę, by dotknąć mojego policzka.

"Siostra," szepnął. "Jesteś taka zmęczona. Możesz teraz odpocząć."

Łzy spłynęły po moich policzkach. Wyciągnęłam do niego drżące palce, desperacko pragnąc dotknąć jego twarzy jeszcze raz, powiedzieć mu, jak bardzo mi przykro, że nie mogłam go ochronić.

Ale szorstkie ręce wplątały się w moje włosy, wyrywając mnie z brutalnej rzeczywistości. Strażnik ciągnął mnie przez błoto jak worek zboża, a ja drapałam jego uścisk, żeby nie stracić skalpu.

"Żałosne," splunął, ciągnąc mnie w stronę ołtarza. "Nie potrafisz nawet iść na własną śmierć z godnością."

Tłum rozstąpił się, gdy zbliżaliśmy się do ołtarza, ich twarze wykrzywione odrazą i okrutnym oczekiwaniem.

Moje oczy prześlizgnęły się po morzu Alf, Lun i Bet. Tłum szlachty patrzył na nas z wyrazami znudzenia lub lekkiej odrazy. Niektórzy nawet się śmiali, żartując z naszego cierpienia.

Każda kropla energii opuściła moje ciało. Agonia, którą właśnie przetrwałam, całkowicie mnie wyczerpała.

Strażnik odpiął moje kajdany szorstkimi, niecierpliwymi ruchami. Złapał mnie i pchnął na jeden z kamiennych filarów. Lina wbiła się w moje nadgarstki, gdy wiązał je za filarem, szorstkie włókna ocierały moją skórę do krwi. Moje kostki były następne, związane tak ciasno, że już czułam, jak krążenie jest odcinane. Kiedy wcisnął brudną szmatę do moich ust, prawie się nią zakrztusiłam, czując smak pleśni i czegoś jeszcze, czego nie chciałam identyfikować.

Wokół mnie inne dziewczyny płaczą, błagają, modlą się. Ktoś obiecuje strażnikom wszystko, cokolwiek, jeśli tylko ją puszczą.

Szare niebo rozciąga się bez końca i bez troski. Skupiam na nim wzrok i znajduję nieoczekiwany moment czegoś prawie jak spokój. Wkrótce to wszystko się skończy. Żadnych więcej bicia. Żadnego głodowania. Żadnego codziennego przypominania, że jestem abominacją na tym świecie.

Śmierć, kiedy nadejdzie, będzie moją pierwszą i ostatnią wolnością.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Polowanie Alfy

Polowanie Alfy

469.3k Wyświetlenia · W trakcie · Ms.M
Każda dziewczyna w wieku osiemnastu lat, jeśli nie zostanie sparowana, jest zgłaszana do Polowania Alf. Hazel nie jest wyjątkiem i jako jedyna nie widzi w tym szansy na znalezienie silnego Alfy, który by się nią zaopiekował, lecz raczej jako ceremonię, która odbiera wolną wolę i wysyła cię do lasu, byś była ścigana jak jeleń.

Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.

Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

152.2k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

304.1k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

317.9k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

37.5k Wyświetlenia · W trakcie · ranatalashier
— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.7k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

21.3k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

76k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?