Smocze Serce Bezwilczej Luny

Smocze Serce Bezwilczej Luny

Xena Kessler · Zakończone · 265.7k słów

414
Gorące
163.7k
Wyświetlenia
9.7k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Najbardziej nienawidzę tego, że Alfa Marcus nie żyje. Wymordował moją watahę, zabił moich przybranych rodziców, zniewolił mnie, a jednak zginął tak łatwo przez absurdalnego niedźwiedzia. Nie znalazłam w tym żadnej ulgi - zostałam wybrana na jego towarzyszkę pogrzebową.
🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹🐲🌹
To średniowieczny kontynent, gdzie milczący Alfa, bękart syn Króla Alfa i rzeźnik na polu bitwy, ratuje niepozornego niewolnika. Niewolnik staje się pierwszą Luną noszącą żelazny kołnierz. To wciągnęło ją w wojny między narodami oraz wewnętrzne konflikty o sukcesję na Króla Alfa. Przez te wydarzenia ujawnia się tajemnica pochodzenia Valencii, razem z jej największym sekretem - w jej ciele może drzemać smok. Pomimo skrajnej opiekuńczości Alfy Logana wobec niej, Valencia musiała stawić czoła wielu trudnościom sama.
🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨🐲✨
Ta historia śledzi losy Valencii, która ewoluuje z młodej kobiety w osobę, która naprawdę zna siebie. Jej przemiana w dojrzałą, pewną siebie osobę jest bogata w warstwy romansu, przyjaźni, momentów czystej radości i głębokiego złamania serca.

Rozdział 1

Valencia's POV

Poranny zapach w Mistmarsh Pack niesie woń mokrej ziemi i rozkładu, ale już ledwo to zauważam. Miesiąc w lochach stępił moje zmysły, pozostawiając jedynie ciężar żelaznego kołnierza na mojej szyi. Strażnicy zaraz po nas przyjdą—słyszę echo ich butów odbijające się od kamiennych korytarzy, zbliżające się z każdym uderzeniem mojego serca.

Dziwne, jak spokojnie się teraz czuję. Miesiąc temu, kiedy po raz pierwszy wciągnęli mnie do tej celi i oznajmili, że zostałam wybrana jako jedna z dwunastu, które mają towarzyszyć Alfie Marcusowi w śmierci, waliłam w kraty, aż moje ręce krwawiły. Krzyczałam, aż straciłam głos. Ale czas ma sposób na wygładzanie nawet najostrzejszych krawędzi rozpaczy, zmieniając je w coś niemal przypominającego akceptację.

Przez wąskie okno wysoko nad głową widzę, że niebo jest ciężkie od chmur. Zima w Mistmarsh zawsze jest okrutna, ale nauczyłam się, że są gorsze rzeczy niż zimno. Blizny na moich ramionach swędzą pod szorstką tkaniną podartej sukni—"lekcje" Marcusa, jak je nazywał. Każdy ślad przypomina, że przetrwałam kolejny dzień, choć nie jestem pewna, czy to kiedykolwiek było zwycięstwo.

Drzwi celi skrzypią, otwierając się, i pojawia się twarz strażnika—tego z krzywym nosem, który lubi pluć, kiedy mówi. "Do góry, bezwilcza suko. Czas spotkać swojego stwórcę."

Wstaję powoli, moje stawy protestują po dniach spędzonych na wilgotnej kamiennej podłodze. Pozostałe jedenaście dziewcząt również są wyciągane z cel. Niektóre płaczą, błagają strażników, Boginię Księżyca, kogokolwiek, kto mógłby ich wysłuchać. Słodka Mira, ledwie szesnastoletnia, kurczowo trzyma się framugi drzwi, aż strażnik odrywa jej palce jeden po drugim. Nie przestała się modlić, odkąd nas tu przyprowadzili.

"Proszę," jęczy. "Nie zrobiłam nic złego. Służyłam wiernie—"

Strażnik uderza ją z tyłu dłonią, a ona upada. "Myślisz, że wierna służba ma znaczenie? Jesteś własnością. Własność nie ma prawa negocjować."

Pomagam jej wstać, bo to coś, co mogę zrobić rękoma, coś poza myśleniem o tym, co będzie dalej. Jej ciężar jest niczym—wszyscy jesteśmy teraz szkieletem, lata resztek i bicia zredukowały nas do podstaw. Patrzy na mnie szeroko otwartymi, przerażonymi oczami, szukając pocieszenia, którego nie mam do zaoferowania.

"Jak możesz być tak spokojna?" szepcze.

Czy jestem spokojna? A może po prostu pusta? Jest różnica, choć podejrzewam, że teraz już nie ma to znaczenia.

"Są gorsze rzeczy niż umieranie," mówię jej, i naprawdę tak myślę.

Strażnicy prowadzą nas po schodach na szary poranny światło. Chmury wiszą tak nisko, że mogłabym niemal wyobrazić sobie, że ich dotykam, gdyby moje ręce były wolne. Powietrze jest ostre od zimowego chłodu, ale po lochach nawet ten gorzki chłód wydaje się wolnością. Pozostałe niewolnice drżą gwałtownie w swoich cienkich ubraniach, ale zimno nie przeszkadza mi tak długo, jak pamiętam.

Ładują nas na otwarty wóz jak bydło—co, jak sądzę, jesteśmy. Koła jęczą pod nawet naszym skromnym ciężarem, gdy zaczynamy podróż w stronę miejsca ceremonii. Członkowie stada ustawiają się wzdłuż ulic, aby nas obserwować. Niektórzy rzucają zgniłe warzywa. Inni po prostu patrzą z pustą ciekawością ludzi obserwujących zwierzęta prowadzone na rzeź.

Rozpoznaję niektóre twarze w tłumie. Żona piekarza, która kopała mnie, kiedy żebrałam o chleb. Wojownik, Johnson, który złamał mi żebra zeszłego lata za to, że chodziłam zbyt wolno. Osobista krawcowa Luny Kestrel, która kazała mi rozpruć i zszyć ten sam brzeg pięćdziesiąt razy, bo moje szwy nie były "godne obecności Luny."

Wszystkie teraz się zlewają, morze twarzy, które nigdy nie widziały mnie jako nic więcej niż rzecz do wykorzystania i wyrzucenia. I dlaczego miałyby? W ich świecie siły i mocy, czym jestem, jeśli nie aberracją? Bezwilczą dziewczyną, której rodzice zginęli, próbując chronić stado, które i tak było skazane na zagładę.

Pamięć próbuje wypłynąć na powierzchnię—krzyk matki, oczy ojca gasnące, gdy miecz przeszywał jego czaszkę—ale tłumię ją. Stałam się dobra w budowaniu murów między mną a wspomnieniami, które mogłyby sprawić, że coś poczuję. Uczucia są niebezpieczne, kiedy próbujesz zaakceptować śmierć.

Wóz podskakuje na dziurze, a Mira wpada na mnie. Mamrocze modlitwy pod nosem, te same wersety w kółko. Inna dziewczyna, Sera, całkowicie zamilkła, wpatrując się w nic z oczami, które już poszły gdzieś indziej.

Gdy opuszczamy główną osadę, krajobraz staje się dzikszy. Terytorium Mistmarsh Pack rozciąga się na mokradła—miejsca, gdzie ziemia może cię pochłonąć, jeśli źle postawisz krok. Mgła unosi się z bagnistej ziemi, sięgając po nas przez kraty wozu. Strażnicy mruczą niespokojnie między sobą.

Miejsce egzekucji znajduje się w starej części terytorium, gdzie wciąż stoją starożytne kamienie, pozostawione przez tych, którzy tu żyli, zanim przyszły wilki. Moja matka opowiadała mi historie o tych pierwszych mieszkańcach, ale te opowieści umarły wraz z nią. Wszystko, co dobre, umarło wraz z nią i ojcem. Wszystko, oprócz Kaia—

Nie. Nie będę myśleć o moim bracie.

Jego niebieskie oczy, tak pełne zaufania, że starsza siostra go ochroni. Jak jego mała dłoń czuła się w mojej, gdy biegliśmy przez dym i krzyki. Chwila, w której zdałam sobie sprawę, że zniknął, pochłonięty przez chaos, i nie mogłam go znaleźć, niezależnie od tego, jak mocno szukałam.

Jeśli jest jakaś łaska w umieraniu dzisiaj, to taka, że w końcu przestanę się zastanawiać, czy cierpiał. Czy wołał mnie. Czy umarł sam i przestraszony, czy może, w jakiś cudowny sposób, przeżył i przez te lata myślał, że go porzuciłam.

Wóz się zatrzymuje. Jesteśmy na miejscu.

Starożytne kamienne filary wznoszą się z ziemi w idealnym kręgu, każdy z nich ozdobiony symbolami. Na środku zbudowali stos pogrzebowy. Ciało Marcusa leży w stanie w ozdobnej trumnie.

Tłum już się zbiera—członkowie stada w swoich eleganckich strojach, przyszli zobaczyć swego Alfę w odpowiednim stylu. Luna Kestrel stoi na przedzie, ubrana w żałobną czerń. Jej syn, Wiley, podtrzymuje jej ramię. Ma okrutne usta ojca, ale kalkulujące oczy matki. Nowy Alfa stada, gdy tylko ceremonia się zakończy.

Wyładowują nas teraz z wozu, a moje nogi ledwo mnie trzymają, gdy moje stopy dotykają ziemi. Kajdany są tak ciężkie, a ja jestem tak zmęczona. Nie tylko z powodu miesiąca bez odpowiedniego jedzenia i wody, ale z powodu lat tego wszystkiego.

Moja siła całkowicie się wyczerpała, gdy moja lewa stopa zapadła się głęboko w błotnisty grunt. Błoto zdawało się połykać moją kostkę, a ja nie mogłam znaleźć energii, by się uwolnić. Upadłam do przodu, lądując ciężko na kolanach w błocie, moje skrepowane ręce nie mogły odpowiednio złagodzić upadku.

"Wstawaj!" Buty strażnika chlupnęły w błocie, gdy się zbliżał. "Wstawaj, ty cholerny kawałku gówna."

Bicz opadł ponownie i ponownie, rysując świeże rany na moich plecach. Ale ból wydawał się teraz odległy, stłumiony przez zmęczenie i rozpacz. Ledwo czułam uderzenia bata.

Przez mgłę mojego gasnącego przytomności zobaczyłam go—małą postać kucającą obok mnie w błocie. Mój młodszy brat, Kai, jego twarz niewinna tego dnia, kiedy zniknął podczas najazdu na nasze stado. Jego niebieskie oczy były pełne troski, gdy wyciągnął rękę, by dotknąć mojego policzka.

"Siostra," szepnął. "Jesteś taka zmęczona. Możesz teraz odpocząć."

Łzy spłynęły po moich policzkach. Wyciągnęłam do niego drżące palce, desperacko pragnąc dotknąć jego twarzy jeszcze raz, powiedzieć mu, jak bardzo mi przykro, że nie mogłam go ochronić.

Ale szorstkie ręce wplątały się w moje włosy, wyrywając mnie z brutalnej rzeczywistości. Strażnik ciągnął mnie przez błoto jak worek zboża, a ja drapałam jego uścisk, żeby nie stracić skalpu.

"Żałosne," splunął, ciągnąc mnie w stronę ołtarza. "Nie potrafisz nawet iść na własną śmierć z godnością."

Tłum rozstąpił się, gdy zbliżaliśmy się do ołtarza, ich twarze wykrzywione odrazą i okrutnym oczekiwaniem.

Moje oczy prześlizgnęły się po morzu Alf, Lun i Bet. Tłum szlachty patrzył na nas z wyrazami znudzenia lub lekkiej odrazy. Niektórzy nawet się śmiali, żartując z naszego cierpienia.

Każda kropla energii opuściła moje ciało. Agonia, którą właśnie przetrwałam, całkowicie mnie wyczerpała.

Strażnik odpiął moje kajdany szorstkimi, niecierpliwymi ruchami. Złapał mnie i pchnął na jeden z kamiennych filarów. Lina wbiła się w moje nadgarstki, gdy wiązał je za filarem, szorstkie włókna ocierały moją skórę do krwi. Moje kostki były następne, związane tak ciasno, że już czułam, jak krążenie jest odcinane. Kiedy wcisnął brudną szmatę do moich ust, prawie się nią zakrztusiłam, czując smak pleśni i czegoś jeszcze, czego nie chciałam identyfikować.

Wokół mnie inne dziewczyny płaczą, błagają, modlą się. Ktoś obiecuje strażnikom wszystko, cokolwiek, jeśli tylko ją puszczą.

Szare niebo rozciąga się bez końca i bez troski. Skupiam na nim wzrok i znajduję nieoczekiwany moment czegoś prawie jak spokój. Wkrótce to wszystko się skończy. Żadnych więcej bicia. Żadnego głodowania. Żadnego codziennego przypominania, że jestem abominacją na tym świecie.

Śmierć, kiedy nadejdzie, będzie moją pierwszą i ostatnią wolnością.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Accardi

Accardi

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

53.6k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Powrót do Karmazynowego Świtu

Powrót do Karmazynowego Świtu

26.4k Wyświetlenia · Zakończone · Diana Sockriter
Poddanie się nigdy nie było opcją...
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.

*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.

**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

59.4k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

907.9k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

523.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Zły Alfa

Zły Alfa

173.3k Wyświetlenia · Zakończone · ALMOST PSYCHO
OSTRZEŻENIE - BARDZO, BARDZO DOJRZAŁE TREŚCI!!
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.

"Mogę wyjaśn- "

Przerwał mi.

"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."

Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.

"Rozbieraj się."

To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "

"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."

Czy to naprawdę się dzieje?

"2."

Myślałam, że jest gejem.

"3."

Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.

Ale nie wiedziała...

Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?

SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Ostatnia Trisolarian

Ostatnia Trisolarian

143.5k Wyświetlenia · Zakończone · Dancingpen
Astrid ma pozornie idealne życie jako licealistka, ale kiedy jej dobry przyjaciel Jason przedstawia ją swojemu bratu Killianowi, natychmiast przyciąga ją niebezpieczeństwo i urok Killiana. Jest nim zafascynowana, dopóki nie odkrywa, że Killian i Jason są potężnymi wilkołakami. Co gorsza, okazuje się, że jest ona połączeniem wilkołaka, wampira i czarownicy, i ostatnią potężną Trisolarianką na ziemi.
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

434.2k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Błogość anioła

Błogość anioła

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
„Trzymaj się z daleka, trzymaj się z daleka ode mnie, trzymaj się z daleka,” krzyczała, raz za razem. Krzyczała, mimo że wydawało się, że skończyły jej się rzeczy do rzucania. Zane był więcej niż trochę zainteresowany, co dokładnie się dzieje. Ale nie mógł się skupić, gdy kobieta robiła taki hałas.

„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.

„Jak masz na imię?” zapytał.

„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.

„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.

„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.

„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.

******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

528.4k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

235.9k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.