Rozdział 162

Punkt widzenia Valencii

Podniosłam się na nogi. Moje ubrania były prawie całkowicie zniszczone. Zostało tylko kilka zwęglonych kawałków. Ale moja skóra była w porządku. Ani jednego oparzenia.

Pobiegłam na skraj płonącego statku i zanurkowałam do oceanu.

Woda była neutralna. Ani zimna, ani ciepła. Po...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie