Rozdział 145 145

LEO

— Mogę wejść?

Rzucam Gaimanowi pobieżne spojrzenie i mruknięcie, które on postanawia uznać za zgodę. Wsuwa się do środka i zamyka za mną drzwi.

— Czemu tu jest tak ciemno?

— Żaluzje są spuszczone.

Posyła mi zirytowane spojrzenie. — No tak, to akurat zauważyłem. Skończyłeś już tego drinka?

...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie