Rozdział 154 154

Leo stoi w luźnym kółku między Jaxem a Gaimanem. Cała trójka odwraca się w moją stronę.

Gaiman zostaje na miejscu, ale Jax rusza do mnie. „Potrzebujesz pomocy?” Podaje mi ramię.

Biorę go wdzięcznie pod łokieć i schodzimy leśną ścieżką w stronę kolumny samochodów.

„Gdzie ją chowamy?” pytam Jaxa.

...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie