Rozdział 157 157

Nie zdziwiłbym się, gdyby za kamerą stał mu jeszcze reżyser. Ten facet uwielbia robić przedstawienia.

— Wielkie dzięki, że odebrałeś, stary druhu — mruczy słodko. — Twoja kochana żona dała mi twój numer. Mam nadzieję, że się nie gniewasz.

— Gdzie ona jest? — warczę.

— Tutaj. — Biełow macha ręką, ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie