Rozdział 28 28

LEO

Minęło dwanaście minut, odkąd Willow się tu wślizgnęła. Sześć minut, odkąd Casey poszedł za nią.

Zaczynam być, kurwa, niecierpliwy. Ale zmuszam się, żeby siedzieć cicho i nieruchomo.

Gaiman rzuca w moją stronę szybkie spojrzenie.

– To co, będziemy tak siedzieć i czekać?

– Tak.

– Na ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie