Rozdział 33 33

– Odpuściłeś ten ostatni cios – oskarża mnie.

– Nie chciałem cię zabić.

Jax prycha. – Nie ma takiej opcji. Ja wiem kiedy, jak i gdzie zdechnę. I na pewno nie z twoich rąk, stary. – klepie mnie po ramieniu i wzdycha.

Odwracam się lekko i patrzę na tych dwóch facetów, którzy są przy mnie od lat. – ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie