Rozdział 37 37

„A na wypadek, gdybyś zapomniała, powiedziałem, że to był błąd.”

„Aaa, rozumiem” — mówię z miną, jakbym pozjadał wszystkie rozumy. „Stresujesz się.”

Po jej twarzy przebiega fala irytacji. „Ja—”

„Bojisz się, że będę się na ciebie gapił w świetle dnia. Boisz się, co sobie pomyślę.”

„Gówno mnie obc...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie