Rozdział 48 48

„A, czyżby?” — mówi, kompletnie bez zainteresowania.

„Mówię serio. Nie mam pojęcia, czemu Leo się mną interesuje, a już tym bardziej cała banda tak zwanych «niebezpiecznych facetów».”

„Nie nasza rola, żeby wiedzieć wszystko” — mówi. — „Wykonujemy rozkazy i ufamy, że Leo wie, co robi.”

Ufać. Dobry...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie