Rozdział 51 51

„Nie możesz… zrobić tego stąd?”

Spotykam się z jej spojrzeniem. Błękit w jej oczach jest przygaszony, jakby wypłukany bólem i paniką.

„Dopóki jestem obok, nikt cię nie skrzywdzi” — mówię. — „Nikt przy zdrowych zmysłach, kurwa, nawet nie spróbuje.”

Potem wychodzę i zamykam za sobą drzwi.

Nie mogę...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie