Rozdział 85 85

Ale te dwie są najgorsze z całej bandy.

— Ma w miarę ładną buzię — mówi Brittany z szyderczym uśmieszkiem. — Ale serio nie kumam, o co tyle zachodu.

Belov spogląda na nas obie z rozbawieniem. — Może powinniśmy ją rozebrać do naga. Wtedy łatwiej ocenicie, czy ma w sobie to „coś”.

Brittany przerzuc...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie